Ángel Rodado: jestem szczęśliwy, że mogłem wrócić na boisko
Ángel Rodado wrócił na boisko i nie kryje radości. W rozmowie po zwycięstwie nad GKS-em Katowice napastnik Wisły ocenia postawę drużyny, mówi o kontroli gry i dziękuje kibicom za niesamowite wsparcie na trybunach.
Fot. Bartek Ziółkowski
Pierwsze pytanie jest chyba najważniejsze – jak się czujesz po tej dłuższej przerwie?
Dobrze, dobrze. Nie powiedziałbym, że to była bardzo długa przerwa, ale cieszę się, że okres regeneracji przebiegł pomyślnie. Czuję się dobrze i jestem szczęśliwy, że mogłem wrócić na boisko.
Oczywiście to była długa przerwa dla nas – pracowników Wisły Kraków, ale przede wszystkim dla kibiców, bo bardzo nam ciebie brakowało. Jak opisałbyś dzisiejszy występ naszej drużyny? Możesz też porównać nas do GKS-u Katowice, który w ostatnich dwóch latach grał na najwyższym poziomie rozgrywkowym.
Myślę, że zagraliśmy dziś naprawdę bardzo dobrze – od samego początku. Pokazaliśmy wszystkim, że jesteśmy solidnym zespołem. Najważniejsze było to, że wszystko zaczęło się od dobrej gry w defensywie. Z każdą minutą nabieraliśmy pewności siebie z piłką i coraz lepiej realizowaliśmy nasz sposób gry. Widać, że mamy wielu zawodników o wysokiej jakości, dzięki czemu potrafimy kontrolować przebieg spotkania. Oczywiście nie każdy mecz będzie wyglądał w ten sposób. Będą trudniejsze momenty. Także dziś GKS był wymagającym rywalem i w kilku fragmentach spotkania musieliśmy trochę pocierpieć, zwłaszcza po zdobyciu pierwszej bramki. Ale możemy być naprawdę dumni z pracy, jaką wykonaliśmy.
Wspomniałeś o jakości, więc chciałbym zapytać o jakość na trybunach. Stadion był wypełniony do ostatniego miejsca, a ty oglądałeś mecz z ławki rezerwowych, więc mogłeś odbierać tę atmosferę z zupełnie innej perspektywy. Jakie to uczucie?
Niesamowite, naprawdę niesamowite. Kiedy jesteś na boisku, czujesz energię płynącą z trybun. Natomiast z ławki możesz to wszystko obserwować jeszcze bardziej. W trakcie meczu jesteś skupiony na grze, słyszysz doping, ale koncentrujesz się na wydarzeniach na boisku. Kiedy siedzisz na ławce, możesz przez chwilę po prostu patrzeć na trybuny i cieszyć się tą atmosferą. Jesteśmy bardzo dumni z naszych kibiców. Zawsze im dziękuję – również wtedy, gdy wchodzę na boisko. Słyszę, jak śpiewają moje nazwisko, i to jest coś niesamowitego. Mam nadzieję, że będziemy mogli dać im jeszcze wiele powodów do radości i zdobyć dla nich mnóstwo punktów, bo naprawdę na to zasługują.
Dziękuję i oczywiście trzymamy kciuki za kolejne mecze.
