Blind Football: Milowy krok w stronę trzeciego złota

Wisła Kraków BF zdobyła komplet punktów podczas wrocławskiej kolejki Blind Football League 2026, rozegranej w miniony weekend. Podopieczni trenera Rafała Kurlita zdominowali rywali i odskoczyli od reszty stawki na trzy mecze przed końcem sezonu.

Blind Football: Milowy krok w stronę trzeciego złota - Wisła Kraków® Official Platform

W dniach 9–10 maja Biała Gwiazda BF rywalizowała w stolicy Dolnego Śląska, gdzie rozegrano drugą kolejkę krajowych rozgrywek ligowych. Martin Jung i spółka w trzech spotkaniach zdobyli komplet punktów, strzelając jedenaście bramek i zachowując przy tym czyste konto.

To był kompletny weekend w naszym wykonaniu, który przybliża nas do celu. Zagraliśmy cierpliwie i zespołowo, co okazało się kluczem do każdej wygranej. W porównaniu z pierwszą kolejką wszyscy nasi rywale bronili bardzo głęboko. Takie mecze są wymagające zarówno psychicznie, jak i fizycznie, bo każda sekunda ma znaczenie, a im bliżej bramki jesteś, tym większą walkę musisz stoczyć z rywalami, którzy często nie przebierają w środkach – mówi Martin Jung, najlepszy strzelec obecnego sezonu.

Runda we Wrocławiu rozpoczęła się od meczu z ARTS Warszawa BF. Zespół potrzebował kilkunastu minut, by wejść na odpowiednie tory. Doskonale odnalazł się na nich Martin Jung, a także Krzysztof Suchocki. Dublet pierwszego oraz trafienie drugiego ustaliły wynik spotkania na 3:0.

Pierwsze mecze na wyjazdach zawsze są nieco bardziej wymagające. Wynika to z czasu potrzebnego na przyzwyczajenie się do boiska, które różni się od tego w Krakowie. Kilka korekt w przerwie i przyspieszenie gry w drugiej połowie pomogły usprawnić nasze działania, choć trzeba oddać, że jeszcze przed przerwą dwukrotnie obijaliśmy słupki bramki Stołecznych – zauważa Kacper Domagała, pomocnik występujący z numerem 11.

Hitem sobotnich zmagań był ligowy klasyk, czyli spotkanie ze Śląskiem Wrocław BF, którego rezultat mógł przybliżyć jedną z drużyn do mistrzowskiego tytułu. Mecz toczył się pod dyktando Białej Gwiazdy BF, choć gospodarze momentami groźnie kontratakowali.

W pierwszej połowie doszło do brutalnego faulu na młodym Olechu, po którym sędzia nie pokazał nawet kartki. Zdarzenie to prawdopodobnie wyeliminowało Gabriela z gry do końca sezonu. Sytuacja jeszcze bardziej zaostrzyła przebieg spotkania, a z każdą minutą gracze Śląska byli spychani coraz bliżej własnej bramki. Nieco ponad dwie minuty przed końcowym gwizdkiem bezbłędny Jung popisał się solowym rajdem i zdobył bramkę na wagę kompletu punktów. Wcześniej dogodną okazję miał Suchocki – były zawodnik Śląska BF – który z bliskiej odległości trafił w słupek.

Nie pamiętam tak emocjonującego spotkania, w którym aż tak mocno zdominowalibyśmy rywala mającego na nasze ligowe warunki spory potencjał ofensywny. Bardzo cieszy wygrana i rosnąca forma Martina, ale jednocześnie jesteśmy zdruzgotani sytuacją z Gabim. Mamy nadzieję, że w tym tygodniu uda się przeprowadzić wszystkie badania i dowiemy się, co dokładnie się stało. Chcemy przystąpić do finału ligi w Bielsku w możliwie najmocniejszym składzie, a Gabi to jeden z naszych kluczowych zawodników – dodaje Mateusz Krzyszkowski, który z uwagi na przebieg kolejki nie otrzymał minut po powrocie do zdrowia.

Niedziela była prawdziwym festiwalem strzeleckim w wykonaniu podopiecznych trenera Kurlita. Hat-trick Junga oraz dublety Ryszki i Suchockiego dały zwycięstwo 7:0 nad Wartą Poznań BF, której sytuacja w tabeli jest obecnie bardzo trudna. Wygrana nad Zielonymi znacząco poprawiła statystyki ofensywne całej drużyny.

Widać było, że chłopaki są spokojni i pewni siebie, a kolejne bramki są tylko kwestią czasu. Jestem bardzo zadowolony z przebiegu tego meczu, a jeszcze bardziej z tego, jak rozwijaliśmy się z każdym kolejnym spotkaniem. Początek był udany, choć nieco niemrawy, ale trudno narzekać, skoro realizowaliśmy nasze założenia i skutecznie poprawialiśmy elementy, które wcześniej nie funkcjonowały najlepiej – podkreśla trener Rafał Kurlit.

W drodze powrotnej gracze i sztab śledzili wieści z Wrocławia, gdzie druga kolejka dobiegała końca. Jednym z ostatnich spotkań był pojedynek Śląska z ARTS Warszawa BF. Mecz zakończył się bezbramkowym remisem, co na trzy kolejki przed końcem sezonu daje Wiśle Kraków BF aż pięć punktów przewagi nad drugim miejscem.

Wynik naszych bezpośrednich rywali trochę nas zaskoczył, ale jeszcze bardziej ucieszył. Wszyscy wiemy, że los sezonu i tak zależy przede wszystkim od nas, jednak taki rezultat daje pewien bufor bezpieczeństwa przed czerwcową rundą. Wszystko jest w naszych rękach i, jak już wielokrotnie mówiłem, nie interesują nas kalkulacje – chcemy załatwić sprawę na boisku – kończy Marcin Ryszka, kapitan Białej Gwiazdy BF.

Finał ligi zaplanowano na 13–14 czerwca w Bielsku. Wisła BF o decydujące punkty powalczy podczas trzeciej kolejki z ARTS Warszawa BF, Rekordem Bielsko-Biała BF oraz Śląskiem Wrocław BF. Na ten moment Biała Gwiazda BF może pochwalić się kompletem 15 punktów, a do definitywnego przypieczętowania mistrzostwa potrzebuje jeszcze sześciu oczek.

Gratulujemy całej drużynie i trzymamy kciuki przed ostatecznymi rozstrzygnięciami. Kibiców już teraz zachęcamy do wsparcia zespołu podczas nadchodzącego finału sezonu.