TS Wisła Kraków SA

Trenerski dwugłos: Wisła - Chrobry

9 miesięcy temu | 17.09.2023, 10:05
Trenerski dwugłos: Wisła - Chrobry

W sobotę Biała Gwiazda podejmowała przy R22 zespół Chrobrego Głogów, z którym zmuszona była podzielić się punktami. Po meczu 8. kolejki z dziennikarzami na konferencji prasowej spotkali się Piotr Plewnia i Radosław Sobolewski.

Piotr Plewnia - Chrobry Głogów


„Wisła Kraków na pewno nie jest zadowolona z tego wyniku, nie ma co się oszukiwać. Determinacja była naszym największym sprzymierzeńcem i wielki szacunek dla chłopaków za to, jak do ostatniego gwizdka walczyli przynajmniej o ten punkt. W pierwszej połowie nie mieliśmy za dużo piłki, a nawet jak ją mieliśmy, to i tak oddawaliśmy przeciwnikowi. Dla mnie jest ważne, że z każdym meczem tracimy coraz mniej bramek. Zaczynamy coraz lepiej bronić, a to jest priorytet dzisiaj w naszej sytuacji i to mnie przede wszystkim cieszy, bo prócz posiadania piłki, poprzeczki po strzale z dystansu, tak naprawdę zminimalizowaliśmy wszystko to, co Wisła potrafi. A jest to klasowy zespół posiadający bardzo dobrych piłkarzy, który potrafi sobie stwarzać sytuacje. Cieszy to, że w pierwszej połowie tych okazji było mniej. Paradoksalnie w drugiej połowie zaczęliśmy grać troszeczkę lepiej, ale i Wisła stworzyła sobie dwie, trzy, cztery groźniejsze sytuacje. Tak, jak powiedziałem - determinacja jest naszym największym sprzymierzeńcem. Najważniejsze dla nas jest też to, że przynajmniej zremisowaliśmy ten mecz, choć dwa kontrataki można było w drugiej połowie rozegrać lepiej. Nie ma co jednak płakać nad rozlanym mlekiem, bo ten punkt jest dla nas bardzo ważny. Wierzę, że z każdym meczem będziemy grać troszeczkę lepiej, bo w tym graliśmy przeciwko najlepszemu zespołowi, jeśli chodzi o grę jeden na jeden. Ta jakość była widoczna, w wielu momentach sobie z tym nie radziliśmy, ale z perspektywy wyniku wielki szacunek dla chłopaków” - podsumował trener gości.

Radosław Sobolewski - Wisła Kaków

„Zdawało się, że dobrze weszliśmy w mecz, ale popełniliśmy błąd w ustawieniu i straciliśmy szybko gola. Przyniosła ona sporo nerwowości i choć później atakowaliśmy, mieliśmy sytuacje, strzeliliśmy bramkę wyrównującą, to jakoś nie potrafiliśmy pozbyć się tej nerwowości. Brakowało wzięcia odpowiedzialności za piłkę, zaryzykowania, większego polotu, większej fantazji i to mi się rzucało w oczy przez 90 minut” - mówił Radosław Sobolewski. „Kreujemy sytuacje i poprzez kreowanie sytuacji mamy sporo stałych fragmentów gry. Pracujemy nad nimi, próbujemy szukać różnych rozwiązań. Strukturalnych, personalnych, ale piłka nie chce wpaść, nie możemy tego przełamać, ale mam nadzieję, że konsekwentna praca przyniesie to, że będziemy strzelać gole również ze stałych fragmentów gry” - dodał.

Pełnego spotkania tym razem nie zaliczył Kacper Duda. Czy zmiana była podyktowana urazem? „Nie, Kacper nie zszedł z urazem. Tę zmianę mieliśmy zaplanowaną. Był po reprezentacji, nie przygotowywał się z nami. Do tego doszły podróże. Czuł pewne rzeczy, stąd ta zmiana” - wyjawił.

Udostępnij