Wisła Kraków nie zdołała sięgnąć po Superpuchar Polski. W meczu rozgrywanym na PGE Narodowym bardziej skuteczna okazała się Jagiellonia Białystok, która zwyciężyła 1:0 po golu Miki Villara. Wiślacy pomimo wielu dogodnych sytuacji i dobrej postawy w tym starciu, finalnie musieli uznać wyższość rywali.
Od pierwszego gwizdka arbitra Wiślacy ruszyli do ataku, pokazując ogromną determinację oraz motywacją do sięgnięcia po zwycięstwo w tym meczu. Już w 5. minucie Angel Baena oddał mocny strzał na bramkę Jagiellonii, jednak bramkarz Sławomir Abramowicz stanął na wysokości zadania. Po chwili Łukasz Zwoliński próbował dobić piłkę, lecz zabrakło mu precyzji. Krakowianie nie spuszczali z tonu – w 7. minucie James Igbekeme zdecydował się na bezpośrednie uderzenie z rzutu wolnego, zmuszając golkipera rywali do interwencji. Zawodnicy Wisły sprawnie wymieniali podania i cierpliwie dążyli do kolejnych sytuacji, a do objęcia prowadzenia brakowało odrobinę więcej skuteczności. W 10. minucie blisko zdobycia gola byli Marko Poletanović oraz Olivier Sukiennicki. Pierwszy z nich oddał groźne uderzenie głową po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, ale defensor Jagiellonii w ostatniej chwili wybił piłkę. Sukiennicki próbował jeszcze dwukrotnie – jego pierwszy strzał został zablokowany, natomiast dobitka nie znalazła drogi do siatki. Pomimo dominacji Wisły w pierwszych minutach spotkania, to Jagiellonia zdołała otworzyć wynik meczu. W 13. minucie Miki Villar zachował czujność, posyłając piłkę do siatki po tym, jak wcześniejszy strzał jednego z jego kolegów trafił w słupek. Był to mocny cios dla krakowian, którzy od tego momentu musieli gonić wynik. Wiślacy nie zwalniali jednak tempa. W 26. minucie Marko Poletanović dobrze wrzucił piłkę z rzutu rożnego wprost na głowę Wiktora Biedrzyckiego, ale znów bez efektu. Pod koniec pierwszej połowy to Jagiellonia zaczęła coraz śmielej atakować. W 35. minucie Miki Villar ponownie zagroził bramce Wisły, zmuszając Patryka Letkiewicza do efektownej interwencji. Bramkarz Wisły dwoił się i troił, by jego drużyna nie straciła kolejnego gola. Tuż przed przerwą blisko wyrównania był z kolei Frederico Duarte, który wykorzystał centrę jednego z kolegów i oddał strzał głową. Sławomir Abramowicz ponownie dał popis refleksu, utrzymując prowadzenie swojego zespołu.
Szanse Wisły, zwycięstwo Jagiellonii
Druga połowa to dalsza dobra dyspozycja i działania ofensywne podejmowane przez zawodników Wisły Kraków. Już w 47. minucie Alan Uryga mógł doprowadzić do wyrównania, ale jego strzał głową poszybował ponad bramką. Minutę później Olivier Sukiennicki znów próbował pokonać Sławomira Abramowicza, lecz bramkarz Jagiellonii nie dał się zaskoczyć. Krakowianie nie zniechęcali się i cierpliwie wychodzili z kolejnymi akcjami. W 55. minucie Sukiennicki ponownie oddał strzał, jednak piłka odbiła się od rywala i nie znalazła drogi do siatki. Jagiellonia odpowiedziała groźnym kontratakiem w 62. minucie, a Letkiewicz znów popisał się świetną interwencją. W 63. minucie Wisła była o włos od wyrównania – Kacper Duda uderzył bezpośrednio z rzutu wolnego, trafiając finalnie tylko w boczną siatkę. Chwilę później wydawało się, że krakowianie w końcu dopną swego. W 69. minucie Łukasz Zwoliński minął bramkarza Jagiellonii, lecz w ostatniej chwili piłkę sprzed jego nóg wybił Mateusz Skrzypczak. Wiślacy nie tracili wiary do samego końca. W 85. minucie Bartosz Jaroch wrzucił piłkę w pole karne, a Alan Uryga wyskoczył najwyżej, jednak jego strzał głową znów był niecelny. Krakowianie ostatecznie zmuszeni byli pogodzić się z porażką, ulegając Jagiellonii Białystok 0:1.
Jagiellonia Białystok – Wisła Kraków 1:0 (1:0)
1:0 Miki Villar 13’
Wisła Kraków: Letkiewicz - Jaroch, Uryga, Biedrzycki, Mikulec – Poletanović (58’ Kiss), Igbekeme (80’ Carbó) – Baena (58’ Duda), Sukiennicki (77’ Alfaro), Duarte (80’ Kuziemka) - Zwoliński
Jagiellonia Białystok: Abramowicz - Wojtuszek, Skrzypczak, Ebosse, Moutinho – Flach (66’ Hansen), Romanczuk (C), Imaz – Villar (77’ Pietuszewski), Pululu (77’ Diaby-Fadiga), Churlinov (66’ Kubicki)