TS Wisła Kraków SA

Mariusz Jop po #MIEWIS: Przed nami dużo pracy

20 godzin temu | 29.08.2025, 23:43
Mariusz Jop po #MIEWIS: Przed nami dużo pracy

8. kolejka Betclic 1 Ligi przyniosła pierwszą porażkę w tym sezonie dla Białej Gwiazdy. Zespół Mariusza Jopa okazał się za mało skuteczny, by wrócić do Krakowa z kompletem oczek. Szkoleniowiec krakowsiej Wisły ocenił to spotkanie.

„Dzisiejszy mecz nie był najlepszy w naszym wykonaniu. Jeszcze ta pierwsza połowa a w zasadzie pierwsza cześć pokazała, ze spotkanie było bardziej otwarte, rywal próbował do nas wychodzić wyżej. Uważam, że mieliśmy kilka sytuacji , które można było lepiej wykorzystać. Obraz gry uległ zmianie i gospodarze przeszli do obrony niskiej, nastawili się na kontrataki i stałe fragmenty gry, co robili dobrze i byli w tych aspektach skuteczni. Jedna z tych sytuacji zakończyła się bramką. W drugiej połowie po prostej stracie Miedź wyprowadziła groźny kontratak. Mało było dzisiaj zrealizowaliśmy rzeczy, które sobie założyliśmy. Sporo przegrywaliśmy drugich piłek. To jest element, który nie wyglądał dzisiaj najlepiej” - podsumował mecz Mariusz Jop.

Pierwsze 6 meczów to był Wasz pokaz jakości, inteligencji boiskowej i skuteczności. Skąd zjazd jakościowy zawodników i drużyny na meczu w Legnicy? „Trudno powiedzieć. Dzisiaj rywal był w bardzo dobrej dyspozycji, był bardzo agresywny i dobry w pojedynkach. My czasami trochę za szybko się denerwowaliśmy, byliśmy za mało cierpliwi. W tych momentach, w których trzeba było przyspieszyć my za długo trzymaliśmy piłkę, czyli to, co było naszym problemem w zeszłym sezonie” - analizował.

Czasami porażki uczą. Mimo przegranej - znaleźliście jakieś pozytywy? Czy przyda Wam się zimny prysznic? „My cały czas mamy świadomość, że to jest długa droga i po 6 kolejkach jeszcze nikt nie wygrał ligi. Przed nami dużo pracy, tak samo jakbyśmy dzisiaj to spotkanie wygrali. Oczywiście – teraz jest chwila, żeby niektórzy piłkarze odpoczęli, niektórzy pojadą na Kadrę. Ci którzy zostaną, to też odpoczną trochę mentalnie. Za dwa tygodnie mecz z Odrą i będziemy się już do niego przygotowywać” - powiedział.

Przed Wami przerwa na kadrę. Jakie macie plany na najbliższe dni? „Teraz zawodnicy otrzymali trzy dni wolnego. Zaczynamy trenować od wtorku. W sobotę zagramy sparing z Puszczą Niepołomice a tydzień później spotkanie ligowe z Odrą Opole”.

Zarządzanie meczem. Czy zmiany nie powinny być wcześniej? „Nie” - krótko odpowiedział trener Jop.

Stałe fragmenty gry – jaka ocena skuteczności? Wisła nie miała zbyt wielu okazji. „Zarówno my, jak i Miedź również nie miała sytuacji po stałych fragmentach gry” - skomentował.

Druga połowa – początek. Wydawało się, że Wisła ruszy do odrabiania strat, ale to Miedź strzeliła bramkę. „W drugiej połowie nie byliśmy zespołem, który dominował i stwarzał dużo sytuacji. Wynikało to z faktu, że gospodarze prowadząc, szukali sekund przy stałych fragmentach gry, próbowali nas wytrącić z rytmu. Byli również bardzo groźni w atakach szybkich, nie panikowali będąc przy piłce, potrafili zmienić ciężar gry. U nas odległości były zbyt duże i tak jak wspominałem, szwankowały przede wszystkim indywidualne pojedynki, których dzisiaj przegraliśmy zbyt wiele”.

Czym była spowodowana zmiana Mariusza Kutwy? „Zmiana była spowodowana żółtą kartką Mariusza. Uważam, że ta sytuacja nie była jednoznaczna. W pierwszej fazie był faul Letniowskiego, który zaatakował bardzo agresywnie i z impetem. Mariusz podał piłkę i pytanie, gdzie on ma tą nogę postawić. Mogło go to wytrącić, dlatego uznaliśmy, że wejdzie Darijo. Jest dobry w budowaniu ataków. Liczyłem, że z jego strony będzie więcej kreowania sytuacji ofensywnych” - zakończył Mariusz Jop.

Udostępnij
 
6349312