Mariusz Jop po #PGMWIS: Doceniamy rywala i cieszymy się też z tego, że mamy jeden punkt
Trener Mariusz Jop podsumował remis z Pogonią Grodzisk Mazowiecki. Szkoleniowiec docenił punkt zdobyty w trudnych warunkach, przeanalizował przebieg spotkania. Odniósł się również do absencji Juliusa Ertlthalera oraz gola byłego zawodnika rezerw Wisły.
„Dzisiaj na pewno te warunki do gry nie były łatwe dla żadnej z drużyn. Myślę, że obydwie próbowały budować ataki wielopodaniowe, próbowały grać w piłkę. My na pewno bardzo cenimy ten punkt, bo był taki moment w drugiej połowie, gdzie Pogoń przejęła inicjatywę po strzelonej bramce. Chciałem też pogratulować trenerowi Stokowcowi i pracy, jaką wykonuje. Ma dużo młodych, ciekawych, perspektywicznych chłopaków. Potrafi ich rozwijać i ten zespół nieprzypadkowo zdobył tyle punktów, ile zdobył.” – podsumował spotkanie z Pogonią trener Mariusz Jop.
„Doceniamy rywala i cieszymy się z tego, że mamy jeden punkt. Przed nami w najbliższej perspektywie mecz derbowy i w tym momencie już myślimy tylko o tym.” – dodał.
Gorszy początek drugiej części spotkania.
„Było kilka prostych, niewymuszonych strat gdzieś w budowaniu, właśnie poprzez to, że próbowaliśmy rozgrywać piłkę na tym trudnym boisku. To pewnie jeden czynnik. Drugi – były momenty, w których rywal był bardziej agresywny, skracał ten dystans do zawodnika z piłką i to też był czasami efekt naszych błędów. Myślę, że taki najtrudniejszy moment był jednak po tej bramce, którą straciliśmy po rzucie wolnym. Młody zespół przeciwnika ruszył na emocjach mocniej i w kilku sytuacjach zachował się świetnie Leta. Ten mecz po prostu tak się ułożył. Żałuję, że w pierwszej połowie nie byliśmy bardziej skuteczni. Może nie było dużo sytuacji, natomiast Roda mógł trochę zimnej krwi zachować. Miał nawet dużo czasu, żeby piłkę przyjąć. Pierwsza połowa na pewno pod naszą kontrolą, druga – trochę tej kontroli nam zabrakło.” – analizował szkoleniowiec Białej Gwiazdy.
Absencja Juliusa Ertlthalera.
„Jest delikatny problem mięśniowy. Mam nadzieję, że w najbliższym spotkaniu z Wieczystą już będzie do dyspozycji. Zobaczymy, jak będzie przebiegał jego proces rehabilitacji. Miał zrobione dodatkowe badania i nie wygląda to bardzo groźnie, natomiast wolimy też nie ryzykować, żeby zawodnik nie wypadł na dłuższy czas.” – przekonywał trener.
Jakub Niewiadomski, który nie tak dawno grał w rezerwach Wisły, zdobył gola dla przeciwników.
„Cieszę się, że Kuba wrócił po wielu perypetiach i kontuzjach. Grał drugi mecz od początku, zdobył bramkę. Wiem, że potrafi to robić, bo nawet na poziomie rezerw miał 5 czy 6 strzelonych bramek. Jest to chłopak, który ma dobry timing w polu karnym. Życzę mu powodzenia, życzę mu zdrowia, żeby się rozwijał, bo ma potencjał do tego też, żeby grać na dobrym poziomie.” – opisywał byłego podopiecznego trener Jop.
Sytuacja bramkowa dla Pogoni.
„Popełniliśmy lekki błąd. Niepotrzebnie daliśmy trzech wysokich piłkarzy do muru. To była zbyt duża odległość, żeby zabierać ze strefy tych zawodników, których mamy najlepszych w pojedynkach główkowych. To już sobie wyjaśniliśmy i myślę, że w przyszłości takich błędów robić nie będziemy.” – zakończył trener Mariusz Jop.
