Mariusz Jop po sparingu z Sepremvri Sofia: Intensywność gry była niezła
Trener Mariusz Jop ocenił sparing z Sepremvri Sofia. Intensywność gry była dobra, ale irytowała liczba spalonych i nieskuteczność w finalizacji. Rywal strzelił bramkę po błędzie Wisły, poza tym nie stworzył wielu okazji. Jop podkreślił, że po tygodniu treningów trudno oczekiwać perfekcji – skuteczność to element wymagający ciągłej pracy.
„Oczywiście – wynik nie jest najważniejszy, ale my zawsze gramy o zwycięstwo. Nie lubimy przegrywać. Ten sparing jest podsumowaniem pierwszego tygodnia pracy w Turcji. Był to dobry czas. Z negatywów to kontuzja Bozicia. Jeśli chodzi o sam plan, który mieliśmy do wykonania: praca fizyczna, rzeczy taktyczne, nad którymi pracowaliśmy, to myślę, że był to owocny czas. Ten tydzień zapisujemy na plus.” – podsumował pierwszy tydzień pracy Trener Wisły Kraków.
Podsumowanie drugiego sparingu z Septemvri Sofia
„Intensywność gry była niezła. Irytowała liczba spalonych i nasza nieskuteczność. Tych sytuacji było sporo. Rywal po naszym błędzie strzelił nam bramkę. Poza tą sytuacją nie stworzył zbyt wielu sytuacji. Myślę, że szczególnie w pierwszej połowie przeciwnik był intensywny, tworzył dość dużą presję na naszej połowie. To było dla nas dobre pod kątem budowania naszych ataków. Postawili nam poprzeczkę wysoko. Oczywiście te rzeczy, o których tutaj mówię, że nie wyszły czyli nasza skuteczność – my wiemy, że trudno się spodziewać po tygodniu treningów, żeby wszystko było na tip-top. To jest element, nad którym trzeba ciągle pracować i będziemy wykorzystywać tutaj to dobre boisko, które mamy udostępnione do treningów, na właśnie fazę finalizacji.” – powiedział szkoleniowiec Białej Gwiazdy Mariusz Jop.
Fot. Bartek Ziółkowski
