Mariusz Jop przed #WISGKŁ: Myślę, że siła jest w całym zespole.
Trener Mariusz Jop na konferencji prasowej przed meczem z Górnikiem Łęczna mówił o stanie zdrowia zawodników, powrotach kadrowiczów, analizie rywala i sile całego naszego zespołu.
Stan zdrowia Angela Rodado.
„Angel w tych dniach wolnych, jakie otrzymała cała drużyna, był w Hiszpanii, ale bardziej w celach rodzinnych niż leczniczych. Leczony był tutaj u nas przez naszego lekarza i naszych fizjo. Z Angelem sytuacja wygląda optymistycznie. Od wtorku trenuje z zespołem, więc jest normalnie brany pod uwagę.” – opisywał sytuację kadrową trener Mariusz Jop.
Sytuacja kadrowiczów, którzy wrócili z meczów reprezentacji.
„Przyjechali zdrowi, to jest najważniejsze. Była tam taka groźnie wyglądająca sytuacja z Kuziemką, gdzie dostał w twarz. Od razu przypomniała się ta sytuacja z Odrą. Natomiast to było nie w takiej skali uderzenie jak w meczu ligowym. Zawodnicy przyjechali zdrowi. Oczywiście mieli indywidualizację, jeżeli chodzi o treningi. Kuzi, Dudi, dużo nie grali, natomiast to przygotowanie mentalne, gotowość do wyzwania, poziom koncentracji, to są też elementy, które są bardzo wymagające dla nich i potrzebowali czasu na to, żeby się zregenerować. Podobnie było z Kubą Krzyżanowskim i z Letą. Wiadomo, Kuba zagrał najwięcej z tej czwórki, zaprezentował się dobrze, więc też ten wczorajszy dzień i dzisiejszy dzień poświęciliśmy na czas, w którym mogą się zregenerować.” – podsumował stan powołanych zawodników.
Początkowo mecz był zaplanowany na 2 kwietnia. Termin uległ zmianie na poniedziałek 6 kwietnia. Kadrowicze mają więcej czasu na regenerację?
„Tak, to był główny powód tej zmiany, bo czterech zawodników potencjalnie, mogło być nawet pięciu. Mariusz Kutwa też często jeździł na reprezentację. Byłoby to skrajnie niekorzystne dla nas, gdyby ci zawodnicy musieli dzisiaj wystąpić w spotkaniu, gdzie poza tym, że były mecze, to były też podróże i coś, co ma duże znaczenie, jeżeli chodzi o przygotowanie do spotkania. Więc z perspektywy kadrowiczów, ale też z perspektywy podleczenia niektórych urazów u zawodników jest to dla nas dobre rozwiązanie.” – ocenił.
Analiza gry rywala.
„Jest to prawdopodobne, że najbliższy rywal będzie stał w obronie niskiej 5-4-1, będzie liczył na ataki szybkie. Ma do tego zawodników, będzie również liczył na stałe fragmenty gry, będzie agresywny, nieustępliwy. To są takie informacje, które są ogólnie znane i my jesteśmy na to przygotowani. Być może będą momenty, gdzie będą chcieli być bardziej agresywni, jeżeli chodzi o nasze otwarcie czy nasze budowanie, zobaczymy, co przyniesie to spotkanie, natomiast najważniejsze dla nas jest to, żebyśmy my byli gotowi na te rozwiązania. Oczywiście kwestia jak kreować i stwarzać więcej sytuacji pod bramką rywali i ten czas, który wykorzystaliśmy głównie na te elementy, na finalizację w polu karnym, na poruszanie się w polu karnym i też na poruszanie, które sprawia, żeby właśnie tych sytuacji kreować więcej. Zawsze weryfikacją jest później boisko. Natomiast obserwując zawodników, widzę dobre nastawienie do tego spotkania. Widzę dobrą pracę, jaką wykonali do dzisiejszego treningu i widzę chęć pokazania przed własną publicznością dobrego spotkania i walki o trzy punkty.” – stwierdził.
Czy zmiana na ławce trenerskiej Górnika zmieniła drużynę?
„Górnik zmienił się, bo jest to zespół, który gra bardziej bezpośrednio, jest tam mniej kombinacji, jeżeli chodzi o atakowanie, o poruszanie się, ale też personalnie to jest zespół, który się bardzo zmienił. Porównywałem sobie ich przypuszczalny skład na poniedziałek to tylko trzech albo czterech zawodników będzie prawdopodobnie grało w stosunku do tego, co było pół roku temu. Jest to bardzo duża zmiana. Można powiedzieć, że jest to inny zespół.” – opisał szkoleniowiec Białej Gwiazdy.
Górnik ostatnio pokazał się z dobrej strony. Trzeba zachować czujność.
„My to wiemy, mamy te doświadczenia, bo nie tylko ten sezon, ale i poprzednie pokazują, że czasami te wyniki są nieprzewidywalne, że na każdego trzeba być maksymalnie skoncentrowanym. Oczywiście to jest ten fundament, ta podstawa, żeby być na 100% przygotowanym, dużo o tym rozmawialiśmy w tej przerwie reprezentacyjnej. Wiemy o co gramy, wiemy jaki jest nasz cel i wiemy, że to jest absolutna podstawa i fundament do tego, żeby pokazać swoją jakość. Mogę zapewnić, że pod tym względem będziemy na dobrym poziomie.” – powiedział.
Patrząc na ostatnie wyniki drużyny przyjezdnej, ich miejsce w tabeli może trochę mylić.
„Myślę, że po przerwie zimowej, po zmianie trenera, ale też po kilku trafionych ruchach transferowych, jest to zespół, który całkiem nieźle wygląda. Wygrać 3-0 z zespołem, który jest wysoko w tabeli, mam tu na myśli ten mecz z Pogonią i jeszcze gra w 10, to nie jest takie proste. To też trochę pokazywało, w czym ten zespół czuje się dobrze, czyli w obronie niskiej i w tej fazie przejściowej, z obrony do ataku. Mają kilku piłkarzy o takich predyspozycjach motorycznych, które ułatwiają im ten sposób grania i to na pewno będzie coś, na co będziemy musieli zwrócić szczególną uwagę.” – dokończył analizę trener.
Czy Ardit Nikaj jest mentalnie gotowy na końcówkę sezonu?
„Nikaj jest z nami od dłuższego czasu. Wiemy jakie ma zalety, ale wiemy też jakie ma wady. Mentalnie myślę, że każdy z piłkarzy, którzy są w pierwszym zespole, są gotowi, żeby wyjść na boisko i pokazać swoją jakość. Natomiast my w zależności od tego, co się dzieje na boisku, musimy podejmować decyzje i te decyzje zawsze są podejmowane z myślą o tym, co jest najlepsze w danym momencie dla zespołu.
Czy trudno jest zawodnikowi się przestawić z filozofii gry w klubie, na reprezentację i ponownie na założenia klubowe?
„Na pewno to nie jest proste i nie tylko młodzi piłkarze z tym mają kłopot. Przypominam sobie, jeszcze grając w Rosji, że trener miał zawsze bardzo dużo uwag do piłkarzy, którzy wracali po reprezentacjach. Tu jest też ta trudność poza względami fizycznymi związanymi z logistyką, to jest właśnie to pobudzenie układu nerwowego, ta gotowość, ta mobilizacja. Wiemy, że gra w reprezentacji jest ogromnym zaszczytem, ale też jest bardzo wymagająca, jeżeli chodzi o tę sferę emocjonalną. Myślę, że każdy z piłkarzy się tego uczy, szczególnie młodych piłkarzy. Ta przerwa, długość od meczu reprezentacji do meczu ligowego działa na ich korzyść, jeżeli chodzi o to przestawienie się właśnie i wejście w tryby klubowe.”- podsumował.
Marko Bozić jest w dobrej dyspozycji. Czy pomoże w zdobyciu punktów, być może najcenniejszych w tym sezonie?
„Czas pokaże, nie wiemy tego, natomiast prawdą jest to, że Marko jest w dobrej dyspozycji i pokazał to w ostatnim spotkaniu, ale też to pokazuje w treningach i w meczu towarzyskim. Cieszę się, że po urazie już nie ma śladu. Nie tylko na niego liczymy oczywiście. Liczymy na innych piłkarzy również. Na tych, którzy grają od początku, ale też na tych, którzy występowali mniej i pracują ciężko po to, żeby czekać na swoją szansę, na swoje minuty. Myślę, że siła jest w całym zespole, w całej kadrze, a nie tylko w jednym piłkarzu.” – zakończył trener Mariusz Jop.
