Mariusz Jop po sparingu przeciwko drużynie Mladost Lucani: Jesteśmy zadowoleni z tego meczu
Trener Mariusz Jop podkreślił, że w sparingu ważniejsza od wyniku była realizacja założeń treningowych i aspekt motoryczny. Szkoleniowiec odniósł się także do sytuacji zdrowotnej zawodników oraz pozytywnie ocenił ruchy transferowe, w tym dołączenie Jordiego Sancheza.
"Dzisiaj wynik nie był najważniejszy. Ważne były te elementy nad którymi pracowaliśmy. Czyli wysoki pressing i budowanie ataków. Myślę, że pod względem motorycznym było to również cenne spotkanie. Oczywiście, to nie jest jeszcze to, co byśmy chcieli osiągnąć jeśli chodzi o płynność gry, o zrozumienie między sobą. Są też piłkarze, którzy dołączyli do nas z rezerw i oni się muszą wdrożyć w to, czego od nich oczekujemy. Ogólnie jesteśmy zadowoleni z tego meczu." - podsumował spotkanie trener Jop.
Sytuacja zdrowotna Bozicia
"Nie wiemy tego. Pojechał zrobić rozszerzone badania. Mamy nadzieję, że to nie będzie nic poważnego." - skomentował szkoleniowiec Białej Gwiazdy.
Druga połowa trochę słabsza w ofensywie.
"Tak jak wspominałem. W drugiej części spotkania mieliśmy na boisku dwóch zawodników, którzy na co dzień rozgrywają mecze w drugiej drużynie Wisły. Mam tu na myśli Szywacza i Ziarko. Było trochę zmian. Chcieliśmy, żeby zespoły były wyrównane w obu połowach. To jest taki czas, gdzie zależy nam na aspektach motorycznych. Poza tym my też nie znamy na tyle rywala, żeby ocenić w której połowie teoretycznie mieli lepszy skład. Być może w drugich 45 minutach mieli lepsze zestawienie zawodników. Przynajmniej tak się wydawało, że kilku piłkarzy miało lepsze umiejętności indywidualne. Zgadzam się z tym, że było mniej płynności w naszej grze. Trochę za dużo prostych strat w budowaniu, robiliśmy to zbyt wolno. Jest jeszcze czas żeby nad tym pracować. Też trzeba powiedzieć, że graliśmy z zespołem, który skończył rozgrywki dosyć późno, bo 20 grudnia. Mieli tylko 12 dni przerwy i zaczynają tydzień przed 1 ligą, więc oni na pewno są na innym etapie przygotowań." - streścił wydarzenia boiskowe trener.
Sytuacja z Wiktorem Biedrzyckim.
"Wiktor będzie gotowy na sobotni sparing." - zapewniał.
Transfer Staszaka może zaprocentować w przyszłości?
"Oczywiście! Wiktor to młody piłkarz. Była taka możliwość żeby pojechać i spędzić najbliższe pół roku we Włoszech. Myślę, że ma to sens. Na pewno będzie grał na wyższym poziomie niż w 3 lidze. Tutaj tych minut miał mało ze względu na dużą rywalizację w środku pola. Liczymy, że ten czas będzie dla niego czasem, w którym się rozwinie." - zaopiniował ruch transferowy.
Nowy ruch transferowy - Jordi Sanchez.
"Pewnie większość kibiców pamięta zawodnika w barwach Widzewa Łódź. Miał tam dobry okres. To piłkarz, który jest szybki, wysoki, dobry w powietrzu – czyli taki profil, o którym mówiliśmy. Cieszę się, że dołączy do nas. Da nam więcej możliwości jeżeli chodzi o aspekty taktyczne. Wniesie również doświadczenie boiskowe i to będzie wartość dodana." - zakończył z przekonaniem trener Mariusz Jop.
Fot. Bartek Ziółkowski
