Blind Football: 7 lat z Białą Gwiazdą

9 kwietnia 2019 roku o godz. 11:30 odbyła się konferencja prasowa, która na zawsze zmieniła bieg historii polskiego blind footballu. Wszystko to za sprawą jednej decyzji, która przed kilkoma dniami pozwoliła świętować siódme urodziny sekcji Wisła Blind Football Kraków. 

Blind Football: 7 lat z Białą Gwiazdą - Wisła Kraków® Official Platform

Jubileusz 120-lecia klubu sprawia, że nie można przejść obojętnie obok pomniejszych rocznic, które realnie wzbogacają historię Białej Gwiazdy. Do jednej z nich należą siódme urodziny sekcji blind footballu, która od początku swego istnienia pięknie wpisuje się w tradycje klubu z Reymonta. 

Wszystko zaczęło się na przełomie 2018 i 2019 roku. Był chłodny, zimowy wieczór, a zawodnicy Tynieckiej NWP Kraków – klubu założonego we wrześniu 2015 roku przez uczniów i nauczyciela wychowania fizycznego w szkole dla niewidomych i słabowidzących przy ul. Tynieckiej 6 – wracali z treningu. W busie prowadzonym przez Jurka, wielkiego przyjaciela drużyny, którym zawodnicy byli wożeni na halę sportową w Nowej Hucie, zrodził się pomysł kontaktu z ówczesnymi władzami klubu celem zbadania możliwości dołączenia do Wisły. 

W busie, którym w okresie zimowym krążyliśmy między naszymi domami a halą na Ptaszyckiego, spędziliśmy pewnie kilkadziesiąt godzin. To był czas, w którym przerzucaliśmy się pomysłami dotyczącymi rozwoju sekcji. Nie mam pojęcia, kto rzucił ten związany z Wisłą, ale z racji tego, że wszyscy ówcześni zawodnicy Tynieckiej byli fanami Białej Gwiazdy, postanowiliśmy zbadać temat. Okazało się, że ówczesne władze klubu także zapatrują się na ten pomysł z entuzjazmem i tak oto, po kilku spotkaniach, doszło do tego najważniejszego, po którym oficjalnie staliśmy się częścią Wisły – wspomina Marcin Ryszka, kapitan sekcji. 

Podjęta decyzja i współpraca były kamieniem milowym nie tylko dla grupki uczniów i absolwentów ośrodka z Tynieckiej, którego aktualna nazwa to ZSiP „Centrum dla Niewidomych i Słabowidzących”, ale dla całej dyscypliny. Chwilę później bowiem do sekcji z Krakowa dołączyła sekcja z Wrocławia, a kilka lat później także z Poznania i Bielska, które również podjęły współpracę z lokalnymi klubami sportowymi. 

Można powiedzieć, że wyznaczyliśmy pewne trendy związane z piłką nożną niewidomych, która ze szkolnych murów i herbów znanych jedynie lokalnej społeczności wkroczyła na szersze wody, co pozwoliło na promocję dyscypliny, a także na szerzenie jej wśród osób z dysfunkcją wzroku – zaznacza pomocnik Wisły BF, Kacper Domagała. 

Możliwość przywdziewania trykotu z Białą Gwiazdą i reprezentowania klubu, któremu kibicowało się od dziecka, była wielkim wyróżnieniem i motywacją. Zwycięstwa zaczęły smakować jeszcze słodziej, jednak porażki stały się boleśniejsze niż zwykle. 

Pamiętam jeden z pierwszych wyjazdów w barwach Wisły – to było chwilę po wcieleniu sekcji w szeregi klubu. Pojechaliśmy do Gelsenkirchen na bardzo mocno obsadzony turniej. Całą drogę czekaliśmy podekscytowani na pierwszy mecz, a potem zastanawialiśmy się, jak informować kibiców o wynikach w mediach społecznościowych, bo rywale strzelali do nas jak do kaczek. Dzisiaj wspominamy to wszystko ze śmiechem, ale tam, na miejscu, prawie się ze sobą pobiliśmy – wspomina grający z numerem 68 Mateusz Krzyszkowski. 

Kilka miesięcy później sekcja znalazła swój stały dom na obiekcie MOS Kraków Zachód przy placu Na Groblach 23. To tam właśnie usytuowane zostały bandy do blind footballu, które rok wcześniej ufundowały ówczesne władze miasta. Przed tym wydarzeniem zespół trenował w różnych lokalizacjach, bez band – w 2017 roku na chwilę zadomowił się na boisku szkolnym przy ul. Skwerowej, z tymczasowymi bandami wykonanymi własnoręcznie przez pana Mirosława – tatę Mateusza. 

To był piękny i ważny moment dla nas wszystkich. Od początku istnienia drużyny, na długo przed wcieleniem w szeregi Wisły, nie mieliśmy stałej bazy. Przez lata krążyliśmy między różnymi obiektami rozsianymi po całym mieście, aby móc trenować. Dopiero zakotwiczenie pod Wawelem, z profesjonalnymi bandami, pozwoliło nam rozwinąć skrzydła – mówi Martin Jung, znakomity strzelec Wisły BF. 

Otwarcie kolejnego rozdziału sekcji w barwach Wisły sprawiło, że chęć zdynamizowania procesu profesjonalizacji stała się dla wszystkich priorytetem. Niestety, musiało to zejść na dalszy plan wraz z pojawieniem się pandemii, która nie pozwoliła na wiele. 

To był trudny moment, w którym dość szybko euforia i związane z nią plany dalszych działań musiały zostać odsunięte na bok. Pamiętam, że mimo to nie chcieliśmy się poddawać i robiliśmy, ile się dało, aby trenować drużynowo, nawet zdalnie. Choć tamten okres nie dawał powodów do śmiechu, to trudno nie zareagować właśnie śmiechem na samą myśl o tym, że w tamtym czasie zdzwanialiśmy się ze sobą na kamerkach, aby wspólnie ćwiczyć, a nasz ówczesny trener Dominik mógł przynajmniej zdalnie nas korygować – opowiada Michał Woszczak, defensor drużyny. 

Wraz z końcem 2020 roku rozpoczął się złoty okres sekcji, która sięgnęła w tym czasie po pięć Pucharów Polski oraz dwa tytuły mistrza Polski. Wszystko przeplatane było szeregiem zagranicznych turniejów, z których także udało się przywieźć kilka krążków. To jednak krajowe trofea zawsze były i będą priorytetem drużyny, która już za kilka dni rozpoczyna kolejny sezon Blind Football League. 

Wszystko, co tu robimy, to przede wszystkim nasza pasja, której członkowie sztabu oraz gracze poświęcają wiele prywatnego czasu. Kochamy to, co robimy, cieszymy się, że możemy dzielić się tym z naszymi bliskimi i kibicami, wreszcie jesteśmy dumni z naszych osiągnięć. Otwieramy kolejny rok w barwach Wisły i liczymy na to, że ten i następne będą równie piękne jak poprzednie. A nawet jeśli coś pójdzie nie tak i pojawią się jakieś rysy – to nic. Pojawiały się w przeszłości i zapewne pojawią się w przyszłości, ale to od nas zależy, co z nimi zrobimy i jak poprowadzimy dalszą historię. A ja wiem, że złotego tuszu mamy jeszcze spore zapasy – kończy Rafał Kurlit, trener drużyny. 

Wszystkim byłym i obecnym graczom oraz członkom sztabu, a także osobom, które wspierały i wspierają sekcję Wisła Blind Football Kraków, gratulujemy dotychczasowych osiągnięć i życzymy, aby nadchodzące lata przynosiły kolejne powody do dumy podczas wspólnego budowania historii naszego klubu.