Zoran Arsenić w poniedziałkowym spotkaniu przeciwko Zagłębiu Sosnowiec pojawił się na boisku dopiero w 83. minucie, zmieniając Dawida Korta. Mimo wszystko Chorwat był zdania, że dla obrońców mecz był trudny, bo obie drużyny chciały atakować.

Reklama




Maciej Stolarczyk: Na nic więcej nie zasłużyliśmy [konferencja prasowa]

– Nie grałem w tym spotkaniu zbyt długo, ale dla defensorów obu drużyn rzeczywiście był to trudny mecz. Obie drużyny atakowały i było wiele sytuacji, w których obrońcy stanęli przed niełatwym zadaniem – przekonywał Arsenić cytowany przez oficjalną stronę Wisły Kraków.

Czasu na rozpamiętywanie starcia z beniaminkiem polskiej wiślacy nie będą mieli zbyt dużo, bo już w piątek zagrają swój kolejny mecz ligowy, mierząc się z Piastem Gliwice.

– Przygotowania do kolejnego spotkania zaczynamy już jutro rano. Pozostaje nam skupić się na najbliższym rywalu i zdobyć punkty – mówił po meczu z Zagłębiem zawodnik „Białej Gwiazdy”.