Tej zimy wiadomo, że z Wisłą Kraków żegna się Zdenek Ondrasek. Czeski napastnik w rozmowie z katowickim „Sportem” nie ukrywał, że trudno mu było rozstać się z „Białą Gwiazdą”. Zawodnik przyznał też, że wpływ na jego transfer miała jego wybranka życia – Daria.





Maciej Stolarczyk: Jesteśmy od trenowania, a nie od wywierania nacisków

– Czy jest mi trudno się rozstać? Jest trochę łatwiej, niż po ostatnim meczu z Lechem Poznań, gdy żegnałem się z klubem, bo wówczas na stadionie byli jeszcze kibice. Nie jest łatwo, ale jeszcze trochę pobędę tu na miejscu, zanim wylecę do Stanów Zjednoczonych – mówił Ondrasek w rozmowie z katowickim „Sportem”.

– Za kim będę tęsknił? Jakiś czas temu powiedziałbym, że za Jakubem Bartkowskim, czy Rafałem Pietrzakiem, ale teraz musiałbym powiedzieć, że za całą grupą ludzi z drużyny, bo w ostatnich miesiącach bardzo się ze sobą zżyliśmy – kontynuował Czech.

Piłkarz ujawnił, że wpływ na decyzję o zmianie klubu miała jego sympatia. – Daria na pewno dużo pomogła mi z transferem. Sam nie ukrywam, że chciałem zostać, ale ona w końcu przekonała mnie, że powinienem się zdecydować i razem damy sobie radę w nowym miejscu. Z drugiej strony jej też będzie trudno wyjechać, bo zostawia wszystkich swoich bliskich, ale teraz widzę, że chyba sama nie potrafi się doczekać wylotu – uśmiechał się Ondrasek.

– Czy wrócę do Wisły? Jeśli władze klubu będą kiedyś chciały starego dziadka, to czemu nie. W każdym razie jestem pewny, że w przyszłości na pewno wrócimy do Krakowa z Darią, bo wiążemy z tym miejscem swoje plany – skwitował 30-latek.