Stadion Miejski im. Henryka Reymana
fot. Radosław Bełzek

– Cieszą trzy punkty, bo wiadomo jak ważny jest dobry początek. Mecz się dobrze ułożył, szybko zdobyliśmy bramkę. Niestety później rywale doprowadzili do wyrównania, ale cały czas dążyliśmy do zwycięstwa i to się w końcówce udało – powiedział Mateusz Zachara, który w sobotę zadebiutował w barwach Wisły.

– Zależało nam na tym, aby ten mecz wygrać i dobrze rozpocząć ten sezon. Wiadomo, że mamy teraz trzy ciężkie wyjazdy i bardzo dobrze, że wygraliśmy ten mecz – mówił napastnik Wisły.

To właśnie po faulu na Zacharze prowadzący to spotkanie sędzia Paweł Gil podyktował rzut wolny, z którego zwycięskiego gola zdobył Rafał Pietrzak. – Na pewno cieszy, że jest jakiś udział przy tej bramce. Najważniejsze jednak, że punkty zostają w Krakowie. Teraz jedziemy na wyjazdy i tam trzeba tak samo punktować – kontynuował.

Zachara cały czas wdraża się w zespół, ale jest przekonany, że z czasem jego współpraca z kolegami będzie wyglądać lepiej. – Na pewno z każdym dniem, z każdym tygodniem, z każdym rozegranym meczem, z każdym wejściem to powinno coraz lepiej wyglądać – mówił Zachara.

Na jakiej pozycji Zachara widzi siebie w zespole Wisły? To już zależy od trenera, ja się dostosuję. Tam gdzie trener będzie dla mnie widział miejsce, czy to będzie z ławki, czy w podstawowym składzie, tam będe starał się grać jak najlepiej