Wisła pozostaje w grze o europejskie puchary. W niedzielnym meczu przedostatniej kolejki drużyna Joana Carrillo zremisowała 1:1 z Lechem Poznań.

Pierwszą groźniejszą sytuację stworzyli goście w Poznania. W 14. minucie Lecha na prowadzenie mógł wyprowadzić Gytkjaer, ale po dośrodkowaniu Jóźwiaka, główkował w poprzeczkę. Wisła odpowiedziała dziewięć minut później. Przed szantą stanął zastępujący Carlitosa Kolar, ale główkował nad poprzeczką.

Obie drużyny szukały swoich okazji do końca pierwszej połowy, ale ostatecznie na przerwę schodziły przy bezbramkowym remisie.

Druga połowa świetnie ułożyła się dla Lecha, który w 49. minucie wyszedł na prowadzenie. Po świetnym prostopadłym podaniu Jevticia, na bramkę uderzał Majewski, ale futbolówkę zdołał trącić Cuesta. Ta jednak trafiła jeszcze pod nogi Gytkjaera, który nie miał problemów z trafieniem do pustej bramki.

W 63. minucie Lech mógł prowadzić 2:0, ale piłka po strzale Jevticia trafiła w słupek. W 72. minucie próbę pokonania Putnockiego z rzutu wolnego podjął Mitrović, ale bramkarza Lecha nie dał się zaskoczyć.

Gdy wydawało się, że spotkanie zakończy się wygraną Lecha, w doliczonym czasie gry Biała Gwiazda doprowadziła do wyrównania. Wyrównującego gola zdobył Paweł Brożek, tym samym przedłużając nadzieję Wisły na europejskie puchary.

Wisła Kraków – Lech Poznań 1:1 (0:0)
0:1 Christian Gytkjaer 49 min
1:1 Paweł Brożek 90 min