Kiko Ramirez (trener Wisły) dla Canal+: – Ogólnie wypadliśmy nieźle, chociaż dwie żółte kartki, którymi moi piłkarze zostali ukarani w pierwszych fragmentach gry, miały wpływ na przebieg spotkania. Wiemy, jak bardzo był to dla nas ważny mecz i szkoda mi naszych kibiców, że przyjechali za nami, a my przegraliśmy. Zabrakło nam szczęścia. Gol dla Legii padł w kontrowersyjnych okolicznościach, bo w danym momencie było nas jednego mniej na boisku, a ponadto jeden z naszych zawodników był faulowany, a sędzia nakazał grać grac dalej. Będzie musieli się przyjrzeć jeszcze tej akcji i ją przeanalizować

Jacek Magiera (trener Legii) dla Canal+: – Na boisku był duży szacunek. Walka była i tak powinno być. Jednak nie było żadnych złośliwości i wymuszanych fauli. Gra była fair i te mecze to cechują. Poza tym dużo było jakości w grze, co mogło się podobać. Wygraliśmy bardzo ważne spotkanie, grając z bardzo dobrym przeciwnikiem. Zwyciężyliśmy w meczu ocenianym jako wysokogatunkowy. Co więcej, zmniejszyliśmy dystans do jednej z ekip, która jest przed nami.

Arkadiusz Głowacki (Wisła) dla x-news sport: – Legia wygrała mecz zasłużenie, aczkolwiek czujemy niedosyt. Mieliśmy plan na spotkanie, który udało nam się zrealizować tylko w połowie. Byliśmy solidni, ale zabrakło czegoś więcej, aby wywalczyć na stadionie Legii przynajmniej punkt. Przy straconym golu, wydaje mi się, że piłka podskoczyła chyba na jakieś nierówności. Myślałem, że była w moim zasięgu. Było jednak inaczej i padła bramka dla rywali.

Tomasz Cywka (Wisła) dla x-news sport: – Do ostatnich minut spotkania wierzyliśmy, że uda nam się doprowadzić do wyrównania. Tym bardziej że w starciu z Piastem Gliwice udało nam się zwyciężyć w ostatnich fragmentach rywalizacji. Walczyliśmy, wierzyliśmy, ale ostatecznie się nie udało. W każdym razie na pewno nie podcina nam to skrzydeł.

Kasper Hamalainen (Legia) dla legia.com: – W pierwszej połowie mieliśmy szanse, ja miałem swoją i myślę, że już wtedy powinniśmy zamknąć ten mecz. Utrudniliśmy sobie sprawę drugą połową. Nie graliśmy tak jak chcieliśmy, pozwoliliśmy Wiśle dojść do głosu. W każdym razie liczy się jednak to, że wygraliśmy i zdobyliśmy trzy punkty. To był bardzo trudny mecz, szczególnie dla skrzydłowych. Wiślaccy skrzydłowi grali wysoko, ja musiałem ganiać za ich prawym obrońcą.

Zebrał: Łukasz Pawlik