Kamil Wojtkowski przeciwko Koronie Kielce zaliczył swój 21. mecz w trwającym sezonie polskiej ekstraklasy. Po zakończeniu spotkania zawodnik przekonywał, że dzięki dobrej organizacji gry jego zespół zdołał utrzymać remis do ostatniego gwizdka sędziego.

Artur Skowronek: Chcieliśmy stosować dużo wysokiego pressingu

Ofensywny pomocnik w trakcie sobotniej potyczki spędził na placu gry 69 minut. W jego miejscu za boisku pojawił się Aleksander Buksa.

– Dobrze rozpoczęliśmy tę rywalizację. Wyszliśmy wysokim pressingiem, strzeliliśmy gola, a Korona miała problemy, żeby wyjść z własnej połowy – mówił Wojtkowski cytowany przez oficjalną stronę internetową krakowskiego klubu.

– Kiedy zaczęliśmy grać w osłabieniu, o wiele trudniej było podtrzymać takie tempo, jakie narzuciliśmy na początku. Straciliśmy bramkę, ale dzięki dobrej organizacji gry zdołaliśmy utrzymać wynik remisowy do końca – kontynuował 22-latek.

– Było to naprawdę trudne spotkanie, w którym nie brakowało walki, czego dowodem może być liczba żółtych kartek. Myślę jednak, że w kilku sytuacjach mogliśmy uniknąć tych napomnień, ale sędzia nie pozwalał na zbyt wiele – skwitował zawodnik.