W powszechnej opinii mecze polskiej ekstraklasy w poniedziałki nie przyciągają kibiców na trybuny. Tymczasem takim głosom zaprzeczyli w poniedziałkowy wieczór fani Wisły Kraków i Zagłębia Sosnowiec, którzy stawili się na trybunach stadionu im. Henryka Reymana w liczbie ponad 11 tysięcy widzów.

Wisła w tabeli za plecami Lechii, Jagiellonii i Legii

Warto zaznaczyć, że w dużym stopniu zasługa niezłej jak na poniedziałkowe potyczki ligowe frekwencja na stadionie „Białej Gwiazdy”, była po stronie gości, za którymi przyjechało blisko 1500 kibiców. Niewykluczone, że mógł być to jeden z ostatnich wyjazdowych meczów w tym roku kibiców sosnowickiej ekipy, bo przez odpalenie rac może grozić im zakaz wyjazdów, co jest praktykowaną karą.

Tymczasem ciekawą informację podał klub z Krakowa, przekazując do publicznej wiadomości, że ponad dwa tysiące nowych sympatyków Wisły pojawiło się w poniedziałek na trybunach stadionu mieszczącego się przy ulicy Reymonta. Nowych, czyli tych, którzy nigdy wcześniej nie byli na meczu Wisły w stolicy Grodu Kraka.

Dodajmy, że frekwencja kibicowska na boju Wisły z Zagłębiem była najlepszym wynikiem w tym sezonie, biorąc pod uwagę tylko spotkania w poniedziałki. Na drugim miejscu pod tym względem jest starcie Jagiellonii Białystok ze Śląskiem Wrocław (8396 widzów), a na trzeciej pozycji jest starcie Śląska Wrocław z Pogonią Szczecin (7888 widzów).