Efektowne zwycięstwo nad Jagiellonią odniosła Wisła nad w piątkowym meczu 28. kolejki Ekstraklasy. Biała Gwiazda przed własną publicznością zwyciężyła 5:1.

Mecz Wisły z Jagiellonią był wyjątkowy dla szkoleniowca Białej Gwiazdy Dariusza Wdowczyka, który właśnie po starciu z Dumą Podlasia i porażce 0:5 stracił w poprzednim sezonie posadę trenera Pogoni Szczecin. Chociaż 53-latek nie chciał przyznać w rozmowach z mediami, że jest rządny rewanżu, to okazja na to wydawała się wyborna.

Emocje na boisku dały o sobie znać bardzo szybko, bo już w siódmej minucie. Po akcji Rafała Boguskiego, który gnał lewym sektorem boiska i praktycznie wychodził na sytuację sam na sam z bramkarzem rywali, sfaulował go Igors Tarasovs. Sędzia nie miał wątpliwości i ukarał piłkarza gości czerwona kartką.

Grę w przewadze gospodarze wykorzystali bardzo szybko. W 24. minucie na prowadzenie wiślaków wyprowadził Maciej Sadlok, który oddał strzał z prawej nogi i żadnych szans na udana obronę nie miał Bartłomiej Drągowski. w pierwszych fragmentach trzeciego kwadransa gry gola na 2:0 dla Wisły strzelił Paweł Brożek, który wykorzystał świetne podanie Rafała Wolskiego.

Jeszcze przed zejściem obu ekip na przerwę swoją druga bramkę w meczu zdobył Brożek. Napastnik ekipy z Grody Kraka przyjął piłkę po nieczystym strzale Patryka Małeckiego i zagraniu Boguskiego, wycelował i skierował futbolówkę do siatki. Na tym jednak krakowianie nie poprzestali i za sprawą Wolskiego, który oddał strzał głową, wyszli na czterobramkowe prowadzenie.

W drugiej część gry team spod Wawelu w żadnym stopniu nie zamierzał się zadowolić wynikiem z pierwszych trzech kwadransów gry. W 56. minucie okazję na podwyższenie prowadzenia swojego zespołu miał Wolski. Aczkolwiek pomocnik krakowian oddał strzał, po którym piłka trafiła w poprzeczkę i wynik nie uległ zmianie.

Co nie udało piłkarzom Białej Gwiazdy w pierwszych piętnastu minutach drugiej połowy, udało się w kolejnych fragmentach boiskowej rywalizacji. W roli głównej wystąpił Boguski, który popisał się ekwilibrystycznym strzałem po podaniu Bobana Jovicia i tablica wynikowa wskazywała rezultat 5:0. Natomiast siedem minut później pięknym strzałem z rzutu wolnego wyróżnił się Karol Świderski.

Do końca zawodów wynik nie uległ już zmianie i krakowski zespół zaliczył siódme zwycięstwo w tym sezonie i trzecie na swoim obiekcie. Jednocześnie na przerwę reprezentacyjną Brożek i spółka udadzą się w bardzo dobrych nastrojach. Z kolei Jaga po wygranej nad Górnikiem Łęczna musiała pogodzić się z trzynastą porażką w trwającej kampanii.

Wisła Kraków – Jagiellonia Białystok 5:1 (4:0)
1:0 Maciej Sadlok 24 min
2:0 Paweł Brożek 33 min
3:0 Paweł Brożek 39 min
4:0 Rafał Wolski 45 min
5:0 Rafał Boguski 63 min
5:1 Karol Świderski 70 min

żółte kartki: Guzmics (Wisła), Guti, Góralski (Jagiellonia)
czerwona kartka: Tarasovs (8 min)

Wisła: Miśkiewicz – Jović, Głowacki, Guzmics, Sadlok – Boguski (77 min – Bałaszow), Popović, Wolski (77 min – Cywka), Ondrasek (34 min – Brlek), Małecki – Brożek

Jagiellonia: Drągowski – Burliga, Guti, Tarasovs, Tomasik – Frankowski (77 min – Mystkowski), Góralski (46 min – Romanczuk), Grzyb, Vassiljev (15 min – Madera), Cernych – Świderski