Szóste zwycięstwo w tym sezonie odniosła w sobotni wieczór Wisła. Podopieczni Kiko Ramireza, po bardzo dobrym występie, pokonali 2:0 na wyjeździe Śląsk Wrocław, dla którego była to pierwsza porażka przed własną publicznością w tym sezonie.
Od początku oglądaliśmy bardzo interesujące spotkanie. Wisła rozpoczęła je bardzo agresywnie i w pierwszych minutach kilka razy gościła w polu karnym gospodarzy. Pierwszą naprawdę groźną sytuację podopieczni Kiko Ramireza wypracowali sobie w dziewiątej minucie. Po podaniu Carlitosa, z lewej strony pola karnego w kierunku dalszego rogu uderzał Brożek, ale piłka przeszła tuż obok słupka.

Piłkarze Śląska przede wszystkim mieli ogromne problemy z zatrzymaniem Carlitosa, który nie bał się indywidualnych akcji, które w zdecydowanej większości były bardzo skuteczne. Hiszpan mógł wpisać się na listę strzelców w 20. minucie, gdy świetnie minął Tarasovsa i znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem, ale Wrąbel zdołał wybronić jego strzał. Po chwili Carlitos doszedł do piłki po centrze Sadloka, ale główkował nad bramką.

Śląsk odpowiedział groźnym strzałem Piecha w 22. minucie, ale dobrą interwencją popisał się Buchalik. W Kilkanaście minut później obok bramki Wisły z kilkunastu metrów uderzał Sito Riera. Ostatecznie w pierwszej połowie, mimo bardzo dobrego spotkania, kibice nie obejrzeli ani jednego gola.

Druga odsłona meczu świetnie ułożyła się dla Wisły, który w 50. minucie wyszedł na prowadzenie. Po precyzyjnym dograniu Carlitosa z lewej strony boiska, Wrąbla strzałem ze środka pola karnego pokonał Jesus Imaz.

Dziesięć minut później Wisła powinna prowadzić 2:0, ale tym razem Imaz, po doskonałym podaniu Brożka, uderzył obok słupka. Tymczasem w 68. minucie prowadzący to spotkanie sędzia Paweł Raczkowski, po skorzystaniu z systemu VAR, podyktował rzut karny dla „Białej Gwiazdy”. Powtórki pokazały, że Celeban ewidentnie faulował Arsenicia. Po chwili jedenastkę, podwyższając tym samym na 2:0, wykorzystał Carlitos.

W 77. minucie Carlitos mógł po raz drugi wpisać się na listę strzelców, ale po raz drugi w tym meczu przegrał pojedynek sam na sam z bramkarzem Śląsa. W końcówce meczu nadzieję gospodarzom przywrócić mógł jeszcze Kosecki, ale jego uderzenie doskonale wybronił Buchalik.

ŚLĄSK WROCŁAW – WISŁA KRAKÓW 0:2 (0:0)
0:1 Jesus Imaz 50 min
0:2 Carlitos (k.) 70 min

żółte kartki: Chrapek, Tarasovs, Kosecki, Celeban, Riera (Śląsk), Głowacki (Wisła)

Śląsk: Jakub Wrąbel – Mariusz Pawelec, Piotr Celeban, Igors Tarasovs, Djordje Cotra – Jakub Kosecki, Sito Riera, Michał Chrapek (71 min – Kamil Vacek), Arkadiusz Piech (71 min – Łukasz Madej), Robert Pich – Marcin Robak

Wisła: Michał Buchalik – Zoran Arsenić, Arkadiusz Głowacki, Ivan Gonzalez, Maciej Sadlok – Rafał Boguski (75 min – Jakub Bartosz), Vullnet Basha, Pol Llonch, Jesus Imaz (84, 26. Kamil Wojtkowski) – Carlitos, Paweł Brożek (73 min – Victor Perez).

sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)