Wisła Kraków w meczu 32. kolejki polskiej ekstraklasy uległa na swoim stadionie warszawskiej Legii 0:1. Tym samym cały czas trwa niekorzystna passa krakowskiej ekipy ze stołeczną drużyną na stadionie im. Henryka Reymana.

Po zremisowanym starciu z Wisłą Płock przed krakowską drużyną rysował się tylko jeden cel na niedzielne starcie, aby powtórzyć wyczyn z 18 marca tego roku i ponownie pokonać warszawską drużynę w meczu o ligowe punty. Dodajmy, że dla krakowian potyczka z Legią była jedenastym spotkaniem w tej kampanii pod wodzą Joana Carrillo.

Pierwsze fragmenty rywalizacji nie ułożyły się najlepiej dla gospodarzy. Już w dziewiątej minucie spotkania plac gry musiał z powodu kontuzji opuścić Matej Palcić. Tym samym powiększyła się grupa zawodników krakowskiej ekipy, która ma kłopoty zdrowotne. W miejsce 24-latka na boisku zameldował się Martin Kostal.

W kontekście gry w pierwszej połowie obie ekipy zdecydowanie nie rozpieszczały swoich kibiców. Pierwszy groźny strzał miał miejsce w 41. minucie, a jego autorem był Michał Kucharczyk. Niemniej piłka po próbie zawodnika warszawian trafiła poprzeczkę.

Natomiast w 43. minucie nie pomylił się już Cristian Pasquato, który oddał pierwszy celny strzał w spotkaniu i piłka po jego uderzeniu wylądowała w siatce. Legia objęła tym samym jednobramkowe prowadzenie.

„Biała Gwiazda” po stracie gola starał się szybko odpowiedzieć. Następstwem takiego obrotu wydarzeń były sytuacje strzeleckie Carlitosa i Marcina Wasilewskiego, ale po żadnej z prób wynik się nie zmienił i do przerwy miał miejsce rezultat 0:1 dla „Wojskowych”.

W drugiej części gry los uśmiechnął się do gospodarzy, bo od 62 minuty rywale grali w dziesiątkę. Było to następstwem drugiej żółtej kartki dla Jarosława Niezgody, który po jednej z akcji chciał według interpretacji sędziego wymusić faul. Zdaniem Mariusza Złotka nie było jednak przewinienia i były piłkarz Ruchu Chorzów musiał udać się przedwcześnie pod prysznic.

Mimo że Wisła przez ponad pół godziny grała w przewadze, to oddała inicjatywę rywalom. Tym samym do końca zawodów wynik już się nie zmienił i trzy punkty zainkasowali legioniści, którzy wygrali 1:0.

Wisła Kraków – Legia Warszawa 0:1 (0:1)

0:1 Cristian Pasquato 43 min

żółte kartki: Arsenić, Cywka (Wisła), Niezgoda, Antolić, Remy (Legia)
czerwona kartka: Niezgoda (Legia)

Wisła: Cuesta – Palcić (9 min – Kostal, 72 min – Małecki)), Fran Velez, Wasilewski, Arsenić, Mitrović, Cywka, Brlek, Halilović (66 min – Ondrasek), Lopez, Jesus Imaz

Legia: Malarz – Vešović, Astiz, Pazdan, Hlousek, Philipps, Antolić (65 min – Remy), Kucharczyk, Pasquato (69 min – Pasquato), Hamalainen (79 min – Broź), Niezgoda.

sędzia: Mariusz Złotek (Stalowa Wola).
widzów: 23156.