Lech Poznań pokonał w sobotnim starciu polskiej ekstraklasy 4:0 krakowską Wisłę. Dla teamu z Wielkopolski wygraną z „Białą Gwiazdą” była pierwszą w tej kampanii w roli gospodarza, co wyraźnie ucieszyło opiekuna „Kolejorza”.

Reklama




Maciej Stolarczyk: Spotkanie na pewno ustawiła bramka i trzy urazy

– Po takim wyniku pewnie powinienem wszystkich chwalić, natomiast nasza gra w pierwszej połowie do momentu strzelenia bramki nie wyglądała najlepiej – mówił Dariusz Żuraw cytowany przez oficjalną stronę internetową Wisły Kraków.

– Myślę, że zawodnicy mieli w głowach fakt, że długo tutaj nie wygrali i za wszelką cenę nie chcieli stracić bramki. Na szczęście udało się nam zanotować trafienie i później mecz wyglądał tak, jak sobie tego życzyliśmy – kontynuował opiekun Lecha.

Analizowaliśmy grę Wisły i wiedzieliśmy, że w pierwszej połowie gra intensywnie, a drugie części w jej wykonaniu są słabsze. Mówiłem zawodnikom w przerwie, że trzeba podkręcić tempo i zrobić wszystko, by zdobyć drugiego gola. To się udało, później dorzuciliśmy kolejne i mecz zakończył się wysokim zwycięstwem – skwitował szkoleniowiec poznańskiej drużyny.

Lechici aktualnie legitymują się 18 „oczkami” w ligowej tabeli, wyprzedzając „Białą Gwiazdę” o siedem punktów.