Przy Reymonta w obecności ponad 23 tysięcy kibiców “Biała Gwiazda” do ostatnich minut walczyła o awans do grupy mistrzowskiej. Mecz zakończył się jednak remisem 1:1.

Tuż przed meczem okazało się, że szansę występu w tym ważnym meczu otrzyma zawodnik, który wczoraj dołączył do podstawowej osiemnastki zespołu. Kontuzję zgłosił Paweł Brożek i w pierwszym składzie wystąpił Krzysztof Drzazga.

Czy wygrywasz czy nie (video) >>

Do przerwy Wisła prowadziła 1:0 po golu Rafała Boguskiego, zdobytym z podania Patryka Małeckiego. Boguski skorzystał z braku zdecydowania jednego z obrońców i uprzedził Martina Polacka sprytnym dotknięciem zagraniem. Na brawa przy tej akcji zasłużyli też Maciej Sadlok sprytnie zagrywający do Małeckiego i Patrk Małecki, który wygrał pojedynek z Todorovskim i celnie zagrał w pole karne.

Piłka wpadła do bramki Zagłębia jeszcze raz po zagraniu Boguskiego, lecz sędzia wskazał na pozycję spaloną zawodnika Wisły. Była to trudna do oceny sytuacja. Boguski był na równi z obrońcą Zagłębia gdy strzał oddawał Maciej Sadlok, na kilku metrach zgubił jednak rywala i wślizgiem wpakował piłkę do bramki.

W 68 minucie szczęście uśmiechnęło do gości. Starzyński, który do tej pory był dużo gorszym zawodnikiem niż odpowiadający za rozegranie w Wiśle Wolski, wrzucił piłkę z rzutu wolnego idealnie. W polu karnym Wisły znakomicie wystartował Papadopoulos i pewną główką pokonał Miśkiewicza.

W 79 minucie mógł paść gol dla Wisły. Małecki zakręcił Todorovskim, idealnie wrzucił przed pole bramkowe skąd główkował Odrasek. Było to bardzo dobre uderzenie napastnika Wisły, kontrujące lot piłki, która po główce zmierzała w sam róg bramki Zagłębia, lecz jakimś cudem zablokować ten strzał zdążył Maciej Dąbrowski. Chwilę później potężną bombę posłał sprzed pola karnego Małecki – tuż nad bramką.

Zagłębie groźnie skontrowało na 7 minut przed końcem regulaminowego czasu gry, gdy na bramkę Miśkiewicza popędził wprowadzony kilka minut wcześniej Krzysztof Piątek. Doganiany przez obrońców oddał strzał z prawej strony w boczną siatkę bramki Michała Miśkiewicza. W odpowiedzi centymetrów w prawej stopie brakło Bałaszowowi by uprzedzić Polacka korzystając z podania głową od Wolskiego.

Wisła do ostatnich sekund walczyła o zwycięskiego gola, ostatecznie jednak mecz zakończył się remisem 1:1, który oznacza, że w decydującej części sezonu nasza drużyna musi jeszcze powalczyć o utrzymanie w lidze. Oby tylko z drużyny nie spadło ciśnienie i by w kilku następnych meczach potwierdziła zwyżkę formy z ostatnich tygodni.

Wisła Kraków – Zagłębie Lubin 1:1 (1:0)
1:0 Rafał Boguski 11 min
1:1 Michal Papadopoulos 68 min

Żółte kartki: Wolski, Popović, Głowacki – Starzyński, Polacek, Todorovski, Luis Carlos

Wisła: Michał Miśkiewicz – Boban Jović, Arkadiusz Głowacki, Richard Guzmics, Maciej Sadlok – Rafał Boguski (77 min – Witalij Bałaszow), Rafał Wolski, Denis Popović, Patryk Małecki – Krzysztof Drzazga (61 min – Rafael Crivellaro), Zdenek Odrasek

Zagłębie: Martin Polacek – Alaksandar Todorovski, Jarosław Jach, Maciej Dąbrowski, Djordje Cotra – Michal Papadopoulos (82 min – Krzysztof Piątek), Jarosław Kubicki, Filip Starzyński, Łukasz Piątek, Łukasz Janoszka (80 min – Krzysztof Janus) – Arkadiusz Woźniak (60 min – Luis Carlos)

Sędzia: Daniel Stefański (Bydgoszcz)
Widzów: ok. 23 079