Nie tak miała pożegnanie z rozgrywkami w tym roku. Wisła po bardzo słabym meczu przegrała 0:1 na wyjeździe z ostatnim w tabeli Ruchem Chorzów.

Relacja “minuta po minucie” była prowadzona tutaj >>

Pierwsza połowa nie była porywającym widowiskiem. Ruch zaczął spotkanie odważnie, ale niewiele z tego wynikało. Najgroźniejszą sytuację pod bramką Wisły obejrzeliśmy w 16. minucie, gdy po prostopadłym podaniu Lipskiego z piłką w pole karne wpadł Mazek. Młodego pomocnika Niebieskich powstrzymał jednak wychodzący z bramki Załuska.

Wisła z kolei miała duże problemy z konstruowaniem akcji. Podopieczni Kazimierza Kmieciki i Radosława Sobolewskiego grali bez pomysłu. Na groźniejszą sytuację trzeba było czekać dopiero do 37. minuty. Wówczas po ładnej akcji z kilkunastu metrów, po odegraniu Brożka, uderzał Brlek. Strzał został jednak zblokowany i piłka przeszła obok słupka. Dwie minuty później celnie po centrze Mączyńskiego z rzutu wolnego główkował Ondrasek, ale nie sprawił żadnych problemów bramkarzowi.

Druga połowa rozpoczęła się od groźnej akcji Ruchu. W 48. minucie przed szansą stanął Niezgoda, ale jego uderzenie z lewej strony pola karnego nogami wybronił Załuska. Bramkarz Wisły świetnie interweniował także w kolejnych minutach, broniąc uderzenia Ćwielonga i ponownie Niezgody.

W kolejnych minutach Niebiescy nadal atakowali. W 55. minucie groźnie z kilkunastu metrów uderzał Mazek, ale i tym razem na wysokości zadania stanął bramkarz Wisły, który popisał się efektowną interwencją. Wiła odpowiedziała celnym strzałem Małeckiego, z którym bez większych problemów poradził sobie Hrdlicka.

W drugiej połowie w zespole Ruchu bardzo aktywny był Niezgoda, który kilka razy próbował uderzać na bramkę Wisły. W 80. minucie po jego uderzeniu Niebiescy wyszli na prowadzenie. Napastnik Ruchu ładnie uderzył z woleja z szesnastu metrów, ale w pokonaniu Załuski pomógł mu rykoszet od Guzmicsa.

Tymczasem trzy minuty później Wisła powinna doprowadzić do wyrównania, ale z siedmiu metrów fatalnie spudłował Brożek, który miał przed sobą tylko bramkarza rywali. Ostatecznie wynik nie uległ zmianie i trzy punkty trafiły na konto Ruchu.

RUCH CHORZÓW – WISŁA KRAKÓW 1:0 (0:0)
1:0 Jarosław Niezgoda 80 min