Wisła Płock pokonała na stadionie im. Henryka Reymana krakowską Wisłą 3:0 (2:0). Jednocześnie drużyna z Grodu Kraka wciąż pozostaje bez wygranej w tym sezonie PKO Ekstraklasy. Z kolei premierowy triumf w trwającej kampanii zaliczyli Mateusz Szwoch i spółka.

Wisła Kraków z ekipą z Płocka grały o przełamanie. Podopieczni Artura Skowronka mieli zamiar przerwać serię spotkań bez wygranej, która trwa od 11 lipca. Z kolei zespół Radosława Sobolewskiego miał nadzieję na powrót na zwycięski szlak po porażce z Legią Warszawa i remisach z Lechem Poznań oraz Stalą Mielec.

Obrona Wisły bez kierownika, napastnik też by się przydał

Pierwszy gol w meczu padł stosunkowo szybko, bo już w ósmej minucie na listę strzelców wpisał się Alan Uryga. Były zawodnik teamu z Grodu Kraka po raz kolejny w swojej karierze ukąsił Wisłę z Krakowa. Defensor płocczan pokonał Mateusza Lisa po strzale głową.

Gospodarze mimo straty bramki, nie rzucili się do ataku. Tymczasem w 43. minucie ekipa z Mazowsza zdobyła drugą bramkę. Tym razem na listę strzelców wpisał się Damian Michalski. Tym samym płocczanie poprawili swój bilans bramkowy, którzy przed pierwszym gwizdkiem sędziego mieli trzy trafienia na koncie w lidze.

Miarka się przebrała

W drugiej odsłonie gra Wisły z Krakowa także nie uległa poprawie. Piłkarze gospodarzy byli zagubieni jak dzieci we mgle, co wykorzystali ich rywale. Wynik rywalizacji w 71. minucie ustalił Damian Rasak, który popisał się efektownym golem z przewrotki, wykorzystując podanie od Patryka Tuszyńskiego.

Ekipa z Płocka wygrała mecz 3:0, odnosząc swoje szóste zwycięstwo w historii nad krakowianami w najwyższej klasie rozgrywkowej. Dzięki piątkowej wiktorii team z Mazowsza wskoczył na szóste miejsce w tabeli. Tymczasem Wisła z Krakowa przynajmniej na razie zajmuje 13. miejsce, co może jednak się zmienić niebawem.