– Czuje się tutaj, że to mecz o najwyższą stawkę. Jeżeli chodzi o kwestie zdrowotne, wszyscy zawodnicy są do naszej dyspozycji. Trener ma takie problemy, jakie chce mieć, czyli wątpliwości na kogo postawić – powiedział szkoleniowiec Wisły Kiko Ramirez.

Jak plan ma Wisła na piątkowy pojedynek? – Nie mogę zdradzić, aby ułatwiać zadania rywalom. Jaką chcemy być drużyną? Bardzo dobrze radzącą sobie z piłką, a jeszcze lepiej bez piłki. Kluczem do sukcesu będzie przechodzenie z obrony do ataku i z powrotem. Rywale pod tym względem wysoko zawieszą nam poprzeczkę – mówił hiszpański trener.

– Musimy rozegrać perfekcyjny mecz. Trzeba wykorzystać nieliczne słabości, które ma Lech. Są mocni nie tylko w defensywie, ale także w ofensywie są bardzo niebezpieczni. To jest kompletny zespół – kontynuował.

Rywalizacja na ligowe boiska wraca po dwutygodniowej przerwie na mecze reprezentacji. – Różnie takie przerwy wpływają. Trudno powiedzieć jak będzie teraz. Nigdy nie można do końca powiedzieć, czy taka przerwa wpłynie pozytywnie czy negatywnie. Było to czas na wyleczenie kontuzji w drużynie, to jest bardzo duży pozytyw. To była także nagroda dla takich zawodników jak Kuba Bartosz, którzy mogli wystąpić w kadrach narodowych. To dla nich nobilitacja. Dobrze przepracowaliśmy ten czas i wierzę, że będzie dobrze – powiedział Ramirez.

Pytany o to, na kogo w zespole Lecha trzeba uważać odpowiedział: – Z mojej perspektywy taką postacią może być trener, który odcisnął swoje piętno na to jak zmienił się styl drużyny, zarówno pod kątem defensywy, jak i efektywnej ofensywy. Trener jest tutaj kluczem.

Ramirez zwracał również na uwagę na świetną postawę Kolejorza w defensywie. – Liczby mówią wszystko, skoro stracili w ostatnim czasie tylko jedną bramkę. Matematyka mówi sama za siebie.

Z drużyną od dwóch tygodni trenują Kolumbijczycy Ever Valencia i Cristian Echevarria. Trener nie chciał jednak zdradzić, czy znajdą się w kadrze meczowej. – Sądzę, że potrzebują trochę czasu na adaptację, biorąc także pod uwagę na dużą rywalizację w zespole i to, że wszystko funkcjonuje bardzo dobrze. Jeżeli chodzi o to czy byliby gotowi, to myślę że tak. To mogą być ważni zawodnicy naszej drużyny – powiedział szkoleniowiec.

– Nie chcę wystawiać sobie ocen. Dla nas najcenniejsi są kibice. To, że wspierają nas coraz liczniej, bilety tak dobrze się sprzedają, to jest dobra wiadomość. To jest wyznacznik naszej pracy. Cieszymy się, że jutro będą z nami w tak licznym gronie – zakończył.