Wszystko wskazuje na to, iż w zespole z Częstochowy w końcu nastąpi stabilizacja – przynajmniej do końca trwającej kampanii. Na przestrzeni ostatnich tygodni pojawiało się bowiem mnóstwo doniesień i spekulacji odnośnie możliwego odejścia Marka Papszuna, czy to do Legii Warszawa, czy do reprezentacji Polski. Co prawda, sam zainteresowany stanowczo zaprzeczał coraz to nowszym nagłówkom gazet, jednak sami piłkarze Rakowa z pewnością czuli pewien niepokój. Nie od dziś wiadomo, że obecny opiekun zespołu z Częstochowy wykonuje z nim fantastyczną pracę, czego dowodem jest chociażby 3. pozycja, na której Raków zakończył zmagania rundy jesiennej. 

Raków Częstochowa

Nikt nie ukrywa, że Częstochowianie w najbliższych miesiącach zamierzają włączyć się do walki o mistrzostwo kraju, a strata 6 punktów do prowadzącego Lecha to dystans, który można odrobić. Tym bardziej, że Raków ma za sobą całkiem udany obóz przygotowawczy w tureckim Belek. Podopieczni Papszuna zagrali tam 3 spotkania – wpierw pechowo przegrali 1:2 z rumuńskim Rapidem Bukareszt, by następnie pewnie ograć Navbahor Managnan i zremisować 3:3 z Dinamem Batumi. Dodać należy, że na zakończenie przegotowań do rundy wiosennej, Raków pokonał jeszcze Zorię Ługańsk 3:2. Zmartwieniem Częstochowian może być postawa formacji defensywnej – jesienią zespół tracił bowiem ponad 1 gola na spotkanie, a podczas wspomnianego zgrupowania dopuścił do utraty 7 bramek w 4 meczach.

Sam Papszun stwierdził, iż Wisła Kraków to bardzo ciekawy i wymagający rywal, który poważnie zweryfikuje mistrzowskie ambicje jego podopiecznych. W tym miejscu przypomnę o jesiennym spotkaniu tych ekip, które dostarczyło kibicom masy emocji i miało naprawdę niespotykany przebieg. Ówcześni gospodarze prowadzili na Reymana 1:0, a przyjezdni od 51. minuty byli zmuszeni grać w osłabieniu. Mimo to, Raków zdołał odwrócić losy rywalizacji i finalnie pokonał krakowski zespół 2:1. Honorowe, jak się okazało, trafienie dla Białej Gwiazdy zdobył wówczas jej najlepszy piłkarz w rundzie jesiennej – Yaw Yeboah, który niedawno opuścił Polskę i zameldował się w amerykańskim Columbus Crew, tym samym zasilając budżet krakowskiego klubu prawie 2 milionami euro!

Wisła Kraków

Część z tego dochodu została już spożytkowana. Wisła zimą zakontraktowała bowiem między innymi Kacpra Rosę, Mateja Hanouska, Zdenka Ondraska czy Alana Urygę, o którego przyjściu więcej przeczytacie tutaj. Przechodząc już do podsumowania przygotowań Białej Gwiazdy do rundy wiosennej, trzeba zaznaczyć, że przebiegły one naprawdę intensywnie, o czym wspominał Adrian Gula. Krakowianie zagrali 4 mecze kontrolne, w których niestety dały o sobie znać stare demony. Wpierw Wiślacy gładko wygrali ze słowackim Mikulasem 3:0, następnie zremisowali 1:1 z Ludogortsem i polegli 1:3 z Banikiem Ostrava. Chyba najważniejszym meczem kontrolnym był ten ostatni, który został rozegrany przeciwko Karabachowi Agdam. 

Miał on niecodzienny przebieg, bowiem trenerzy obu ekip wspólnie ustalili, iż rozegrany zostanie w formacie 3 razy po 45 minut. O dziwo, po końcowym gwizdku, na tablicy wciąż widniał bezbramkowy remis, co nie świadczy najlepiej o ofensywie Wisły. Ta nie stworzyła sobie wielu okazji podbramkowych, a jeśli już zagrażała bramce rywala, to po stałych fragmentach i kontratakach. Nie po raz pierwszy w tym sezonie, krakowskiej drużynie brakowało pomysłu na rozegranie ataku pozycyjnego, a także finalizacji akcji. Warto jednak zauważyć, że w omawianym starciu nie wystąpił ani wspomniany wcześniej Ondrasek, ani nowy napastnik rodem z Hiszpanii – Luis Fernandez. Obaj nie byli gotowi do gry z powodu choroby.

Jeśli ganimy postawę ofensywy, to należy dostrzec też plusy. Wisła przez 135 minut gry nie straciła gola, a Adrian Gula wypowiadał się o postawie defensorów w samych superlatywach. Być może jest to prognostyk lepszej organizacji gry w obronie, którą przecież oglądaliśmy podczas jesiennych potyczek z Cracovią, Górnikiem, czy Bruk-Betem. Trzeba też zauważyć, że Wiślacy podczas rundy jesiennej kiepsko radzili sobie na wyjazdach – zaledwie 8 zdobytych oczek na 30 możliwych, to wynik zdecydowanie poniżej oczekiwań. Czy najbliższe spotkanie z Rakowem okaże się momentem zwrotnym i skieruje krakowską ekipę ku górze tabeli?

Statystyki:

– Raków zajmuje 3. miejsce w Ekstraklasie, ma w dorobku 35 punktów. 

– Bilans Częstochowian w 10 poprzednich meczach to 6 wygranych, 1 remis i 3 porażki.

– Piłkarze Marka Papszuna wygrali 5 z 9 ligowych meczów u siebie.

– Raków notował BTTS (mecz z bramkami obu drużyn) w 3 z 4 poprzednich starciach.

– Wisła plasuje się na 13. lokacie w lidze, ma na koncie 21 oczek.  

– Zespół z Krakowa podczas 10 ostatnich starć zanotował 3 tryumfy, 3 remisy i 4 klęski.

– Biała Gwiazda jesienią wygrała 2 z 10 ligowych spotkań wyjazdowych.

– Ostatni mecz bezpośredni zakończył się wygraną Rakowa 2:1.

Kurs 20.00 na wygraną Rakowa z Wisłą

Bukmacher Totalbet przygotował specjalną promocję dla nowych graczy. Możesz obstawić wygraną Rakowa po kursie 20.00!

Więcej informacji znajdziesz tutaj ->

Co obstawiać?

Zapewne lwia część czytelników mocno ściska kciuki za Wisłę, jednak w przypadku obstawiania, trzeba kierować się logiką. A ta podpowiada, iż wyraźnymi faworytami sobotniej rywalizacji będą gospodarze. Biała Gwiazda niezmiennie ma spore problemy ze stwarzaniem okazji i zdobywaniem bramek, ale ostatni sparing pokazał, że potrafi grać bardzo skutecznie w defensywie. Z kolei Raków jest naprawdę mocny w spotkaniach domowych i traci w nich średnio 0,88 bramki. Korzystając z kodu promocyjnego ZAGRANIE, możecie obstawić swój typ za darmowe środki w Fortunie! Wobec przytoczonych wyżej statystyk, proponuję zakład na zwycięstwo Rakowa lub remis i maksymalnie 3 trafienia w tym spotkaniu!