fot. Radosław Bełżek

– Myślę, że bohaterem jest cały zespół, ponieważ zgarnęliśmy dzisiaj trzy punkty. Ja po prostu zrobiłem swoje. Chciałem wejść na boisko, dać dobrą zmianę i bardzo cieszę się, że zdobyłem bramkę. Ćwiczę te stałe fragmenty gry i cieszę się, że to wychodzi – powiedział po meczu z Pogonią, strzelec zwycięskiego gola, Rafał Pietrzak.

– Teraz Arek Głowacki z tego się śmiał, bo przez treningiem poprzedzającym ten mecz uderzyłem tak samo i piłka wpadła. Cieszę się, że wychodzi to co trenuję – kontynuował zawodnik Wisły.

Kogo rzuty wolnego podpatrywał? – Na pewno David Beckham kimś takim był, oglądałem jego rzuty wolne. Myślę, że jeszcze nie raz spróbuję tak uderzyć z rzutu wolnego.

– Pierwszy mecz zawsze jest niewiadomą. Cieszymy się z tego, że zdobyliśmy trzy punkty i teraz patrzymy na mecz z Arką. Na pewno są jeszcze jakieś mankamenty, ale mamy cały tydzień aby przygotować się na mecz z Arką i myślę, że z meczu na mecz będzie to coraz lepiej wyglądać – mówił Pietrzak.

Pietrzak mecz z Pogonią rozpoczął na ławce rezerwowych. – Była sportowa złość, że nie wychodzi się w pierwszym składzie. Trzeba to jednak odstawić na bok. Najważniejsze, że zdobyliśmy trzy punkty i drużyna wygrała.