Patryk Plewka
fot. Grzegprz Wajda

Wisła do środowego spotkania z Lechią Gdańsk, po ostatnich dwóch zwycięstwach z beniaminkami, przystąpi w dobrych nastrojach. Szkoleniowiec „Białej Gwiazdy” Artur Skowronek zdaje sobie jednak sprawę, że jego drużynę czeka teraz pojedynek z bardziej wymagającym rywalem. Na jakie zestawienie wyjściowej jedenastki zdecyduje się dziś opiekun wiślackiego zespołu?

Szkoleniowiec Wisły w dalszym ciągu nie będzie mógł skorzystać z niektórych zawodników, którzy w ostatnim czasie zmagali się z koronawirusem. Dobrą wiadomością jest to, że liczba nieobecnych jest coraz mniejsza, dzięki czemu trener „Białej Gwiazdy” ma coraz większe pole manewru. Nie oznacza to jednak, że w środowym meczu dojdzie do rewolucji w składzie.

Najbardziej prawdopodobny jest wariant, w którym Wisła zagra w takim samym składzie, w jakim rozpoczynała ostatnie mecze ze Stalą (z wyjątkiem Mateusza Lisa) i Podbeskidziem. Czy szkoleniowiec pójdzie za zasadą: zwycięskiego składu się nie zmienia? Tak przewidujemy.

Oznacza to, że w bramce po raz drugi w tym sezonie powinniśmy zobaczyć Michała Buchalika, natomiast formację defensywą tworzyć powinni Dawid Szot, Michal Frydrych, Maciej Sadlok i Dawid Abramowicz.

Rolę defensywnych pomocników pełnić będą Vullnet Basha i Patryk Plewka, przed nimi zagra Chuca, natomiast na skrzydłach Yaw Yeboah i Jean Carlos. Napastnikiem zapewne po raz kolejny będzie Felicio Brown Forbes.

Warto również podkreślić, że coraz mocniej do składu pukają Jakub Błaszczykowski i Gieorgij Żukow. Ich występ od pierwszej minuty nie byłby wielkim zaskoczeniem, ale najprawdopodobniej jednak mecz rozpoczną na ławce rezerwowych.

Przewidywany skład Wisły na mecz z Lechią: Buchalik – Szot, Frydrych, Sadlok, Abramowicz – Plewka, Basha – Yeboah, Chuca, Jean Carlos – Brown Forbes.