Radość zawodników Wisły
fot. Radosław Bełżek

Kibice Wisły nie mają ostatnio z czego się cieszyć. Nie dość że Biała Gwiazda przegrała derby z Cracovią, to jeszcze w prasie pojawiło się sporo kontrowersyjnych informacji wokół nowego właściciela Jakuba Meresińskiego.

Piątkowe spotkanie z Cracovią to już przeszłość, jednak porażka 1:2 spowodowała, że nastroje przy Reymonta są fatalne… – Przegrane derby to na pewno cios do zawodników i dla mnie, ale czekają nas kolejne spotkania i mam nadzieję, że ciężko pracując zaczniemy wygrywać, że dla nas też słońce zaświeci – powiedział po spotkaniu trener Dariusz Wdowczyk („Przegląd Sportowy”).

– Cracovia rządzi w Krakowie – cieszył się z kolei z wygranej szkoleniowiec „Pasów”. – Mecz ułożył się nam bardzo dobrze. Wisła też ma swoje atuty, gra dwójką bardzo dobrych napastników i też musieliśmy uważać, ale Wisła nie miała zbyt wielu klarownych sytuacji – stwierdził Jacek Zieliński.

Poza niekorzystnym wynikiem bardzo prestiżowego starcia czarne chmury zebrały się nad Klubem również ze względu na osobę Jakuba Meresińskiego. Nowy właściciel Wisły jest podejrzany o pranie brudnych pieniędzy i narażenie skarbu państwa na stratę prawie 10 milionów złotych. Mówi się również o udziale w zorganizowanej grupie przestępczej. – Grozi mu do 10 lat więzienia – mówi na łamach lovekrakow.pl Tomasz Ozimek, rzecznik częstochowskiej prokuratury, która prowadzi śledztwo w tej sprawie.

Na doniesienia o Meresińskim szybko zareagowało środowisko piłkarskie, a swoim zdaniem nie omieszkał podzielić się prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej Zbigniew Boniek. Właściciel Wisły próbował się, dość nieudolnie, „odgryzać” za pośrednictwem Twittera:

Wnet gruchnęła kolejna wiadomość… „Meresiński został skazany za podrobienie świadectwa ukończenia jednego z liceów w Tychach oraz świadectwa maturalnego” – poinformował sport.lovekrakow.pl.

Sam zainteresowany niestety nie chce rozmawiać o swoim udziale w tych sprawach, zasłaniając się prawnikami oraz, jak to określił w telefonicznej rozmowie z „Przeglądem Sportowym”, „konsultacjami z działem PR, który obsługuje jego osobę”. Również dzisiejsza konferencja prasowa nie doszła do skutku…

Czytając doniesienia kolejnych portali aż chce się wrócić na boisko… A w tematach stricte piłkarskich, Wisła z trudem wyeliminowała we wtorek z Pucharu Polski Zagłębie Sosnowiec. Biała Gwiazda potrzebowała dogrywki, by uporać się w pierwszoligowcem. Kibice zobaczyli jednak fantastyczne spotkanie!

– To był mecz, o którym na pewno nie zapomnę, ale przede wszystkim liczy się nasza wygrana. Cieszę się, że dałem dobrą zmianę i pomogłem drużynie w awansie. Najważniejsze jest dobro zespołu i to, że gramy dalej – podsumował wtorkowe spotkanie w rozmowie z oficjalną stroną klubową Krzysztof Drzazga, strzelec jednej z bramek.

– Zagłębie zawiesiło wysoko poprzeczkę. To jest Puchar Polski i każdy, kto kiedyś grał w tym turnieju wie, że rządzi się on swoimi prawami. Cieszy fakt, że wygraliśmy to bardzo trudne spotkanie i jesteśmy w kolejnej fazie rozgrywek – dodał Adam Mójta.

To, że najważniejszy w Sosnowcu był wynik, na wisla.krakow.pl podkreślał również Łukasz Załuska: – Najważniejszy był awans. Przełamaliśmy złą serię, ale jest jeszcze nad czym pracować, nie tylko w obronie, lecz również w grze całego zespołu.

Wśród natłoku negatywnych wiadomości, na koniec jeszcze jeden mały pozytyw… 😉