Kibice Wisły Kraków
fot. Radosław Bełżek

Po burzy i deszczu wreszcie nad Reymonta zaczęło się przejaśniać. Po remisie z Legią Warszawa w lidze, Wisła wygrała z Chojniczanką Chojnice i awansowała do ćwierćfinału Pucharu Polski. Biała Gwiazda blisko jest też pozyskania sponsora.

Z Legią do wygranej zabrakło nieco szczęścia, gdyż w 81. minucie meczu rzut karny wykonywany przez Denisa Popovicia obronił Arkadiusz Malarz. Media za to spotkanie do jedenastek kolejki wielokrotnie nominowały Richarda Guzmicsa.

Fajerwerków w klasyku Ekstraklasy nie było, ale te zobaczyć można było na trybunach. – Trzeba przyznać, że dawno tego nie było – ostatni raz race wystrzelone przez “kibiców” Wisły wylądowały na murawie i trybunach podczas pamiętnego meczu z Ruchem w marcu 2014 roku. Później długo było spokojnie, a jeśli zdarzało się, by środki techniczne były odpalane na stadionie przy Reymonta i rzucane na boisko, robili to “kibice” drużyn przyjezdnych – jak ostatnio w sierpniu Śląska Wrocław. No, ale w piątek przyjechała Legia Warszawa i trzeba było się pokazać. Na początku spotkania świeca dymna sprawiła, że “kibice” na sektorze C nic nie widzieli. Potem na tej właśnie trybunie odpalono kilkadziesiąt rac. Na szczęście nikomu nie przyszło do głowy, by rzucić je na boisko. Kara jednak klubu nie ominie. Kilka tysięcy złotych trzeba będzie zapłacić – informuje krakow.sport.pl.

Kilka dni później, już na wyjeździe, podopieczni Dariusza Wdowczyka zagrali w meczu Pucharu Polski. Pomimo znakomitego występu pierwszoligowej Chojniczanki Chojnice, Wisła zwyciężyła we wtorek po bramkach Rafała Boguskiego i Krzysztofa Mączyńskiego. Teraz na naszej drodze – Lech Poznań! Mecze tej fazy rozgrywek odbędą się 26 października i 30 listopada.

– Życzę każdemu chłopakowi możliwości występu na Stadionie Narodowym. Jeżeli jest taka możliwość, żeby zagrać tam w finale Pucharu Polski, jest to fantastyczne przeżycie i zróbmy wszystko, żebyśmy się tam znaleźli. Puchar Polski to bardzo fajna sprawa, a droga do tego naprawdę się otwiera. Teraz mamy dwa mecze z Lechem, fantastyczne dla nas, fantastyczne dla kibiców. Na pewno będziemy walczyć o zwycięstwo – powiedział po meczu strzelec zwycięskiej bramki (SportoweFakty.wp.pl).

Nastroje po zwycięstwie są bardzo pozytywne. – Jeśli my po ciężkim dwumeczu zdołamy pokonać Lecha Poznań, to mamy szansę zdobyć w tym sezonie Puchar Polski – stwierdził w rozmowie z Gazetą Krakowską Łukasz Załuska.

Z ulgą odetchnął też trener Dariusz Wdowczyk: – Nie podzieliliśmy losu zespołów z ekstraklasy, których już w Pucharze Polski nie ma. Było to dla nas trudne spotkanie, ale niczego innego się nie spodziewaliśmy, niż wyrównanej walki i agresywnej gry ze strony Chojniczanki. Cieszę się, że jesteśmy w kolejnej rundzie Pucharu Polski. Może gra nie była najlepsza, ale liczy się zwycięstwo – powiedział po spotkaniu na konferencji prasowej.

Kończymy, tradycyjnie, optymistycznie. Przegląd Sportowy donosi o nowym sponsorze, którego pozyskania jest bliski klub: – Szykuje się długo oczekiwany zastrzyk gotówki. Wisła jest bliska podpisania umowy ze sponsorem, którego nazwa trafi na koszulki. Negocjacje trwają od pewnego czasu, we wtorek odbyło się kolejne ważne spotkanie. – Rozmowy są w decydującej fazie i umowa może zostać wkrótce podpisana – mówi członek zarządu TS Wisła, Łukasz Kwaśniewski.

Więcej tutaj >>