fot. Radosław Bełżek

Już w piątkowy wieczór czeka nas spotkanie absolutnie wyjątkowe, bez względu na jakiekolwiek okoliczności. O 20:30 na stadionie przy ulicy Kałuży Daniel Stefański zagwizda po raz pierwszy i tym samym rozpocznie 202. Derby Krakowa.

We wspomnianej liczbie zawierają się wszystkie pojedynki Wisły z Cracovią, bez względu na ich rangę. Jeżeli chodzi wyłącznie o zmagania o stawkę, lokalni rywale mierzyli się ze sobą 112 razy. Pierwsze oficjalne derby „o punkty” miały miejsce w maju 1913 roku, a obie ekipy spotkały się w ramach rozgrywek o Mistrzostwo Galicji. Ponadstuletnią historię lepiej zaczęły Pasy, które dzięki dwóm trafieniom Antoniego Poznańskiego pokonały Białą Gwiazdę na własnym stadionie. Na premierowe zwycięstwo Wiślacy musieli poczekać do listopada – jedyną bramkę w 70. minucie zdobył Tadeusz Przystawski.

Jeżeli weźmiemy pod uwagę wyłącznie czasy najnowsze, czyli pięć ostatnich lat, Biała Gwiazda nie tylko częściej sięgała po zwycięstwo, ale także prezentowała się lepiej od Cracovii… na jej własnym terenie. W tym okresie drużyna z Reymonta pięciokrotnie pojawiła się na obiekcie po drugiej stronie Błoń i tylko raz nie zdołała sprostać gospodarzom. Bilans bramkowy również prezentuje się co najmniej korzystnie: Wisła w roli gościa aż dziesięć razy trafiała do siatki rywali, tracąc tylko cztery gole.

Ostatni klasyk padł łupem Wisły. Jak będzie tym razem? Historia przemawia na naszą korzyść. Wydaje się, że brak kibiców również, chociaż trzeba przyznać, że „doping” fanów Cracovii niejednokrotnie motywował wiślacką drużynę. Czas na 49 zwycięstwo w Derbach Krakowa o stawkę.