Po raz ostatni mierzyli się ze sobą osiem lat temu, natomiast w rozgrywkach ligowych nie mieli okazji rywalizować ze sobą już 26 lat. O 20:00 na stadionie w Grodzisku Wielkopolskim zabrzmi pierwszy gwizdek Bartosza Frankowskiego, a Warta Poznań i Wisła Kraków rozpoczną walkę o punkty w ekstraklasowych zmaganiach.

Chociaż od pamiętnego meczu w Pucharze Polski minęło już sporo czasu, w kadrach obu ekip znajdują się piłkarze, którzy byli bezpośrednimi uczestnikami tamtych wydarzeń. W szeregach gospodarzy nadal występują Adrian Lis i Michał Jakóbowski, natomiast w ekipie Białej Gwiazdy to Rafał Boguski nieprzerwanie znajduje uznanie w oczach kolejnych trenerów. Poznaniacy z pewnością chcieliby zapomnieć o sędziowskich ekscesach, jakie we wrześniu 2012 roku oglądano przy Drodze Dębińskiej i wziąć rewanż na Wiślakach za tamtą porażkę. Jednak o zwycięstwo będzie niezwykle trudno, ponieważ Warciarze to jedyna ekipa w całej stawce, która nie zdobyła bramki na własnym obiekcie. Z kolei krakowianie w roli gości odnajdują się całkiem nieźle. Podopieczni Artura Skowronka z pięciu podróży przywieźli siedem punktów – warto zaznaczyć, że w delegacji jeszcze nie przegrali, a bilans goli to 9:3 na korzyść klubu z Reymonta. Po stronie przyjezdnych jest także historia spotkań z beniaminkami. W tym sezonie Wisła wygrała już ze Stalą (6:0) i Podbeskidziem (3:0), co z pewnością robi wrażenie na dzisiejszych rywalach.

Po dwutygodniowej przerwie reprezentacyjnej o problemach kadrowych Białej Gwiazdy trudno powiedzieć coś, co na pewno się sprawdzi. Jedynym potwierdzonym nieobecnym jest Maciej Sadlok. Z kolei wśród gospodarzy możemy spodziewać się nieco więcej absencji. W starciu z Górnikiem urazów doznali Mario Rodriguez i Gracjan Jaroch i tej dwójki zabraknie w potyczce z Wisłą. Zieloni będą musieli poradzić sobie także bez Mateusza Spychały, który pauzuje za czerwoną kartkę. Aleksa Ławniczak i Mariusz Rybicki wrócili do treningów, jednak nie jest pewne, czy ich sytuacja zdrowotna i sportowa dyspozycja są na tyle dobre, by Piotr Tworek mógł skorzystać z ich usług.

Spotkanie w Grodzisku to dla wiślackiego środowiska mecz ogromnej liczby niewiadomych. Począwszy od czynników pozasportowych, niezależnych od klubu (epidemia), przez okoliczności, na które klub ma już wpływ (zamieszanie z kontraktem Aleksandra Buksy), aż do taktyki i personalnego zestawienia wyjściowej jedenastki. Czy któryś za zawodników otrzymał pozytywny wynik testu na obecność wirusa? Jak utalentowany napastnik postrzega całą sytuację, którą od kilku dni żyje piłkarska Polska? Kto wybiegnie na boisko w podstawowym składzie? Trener Skowronek z pewnością boryka się z bólem głowy, ale jest on notoryczny, więc szkoleniowiec Białej Gwiazdy zapewne zdążył się do niego przyzwyczaić.

Chcąc być złośliwym, o dzisiejszym pojedynku możemy powiedzieć tylko tyle, że powinien się odbyć. Powinien, ponieważ epidemia nie odpuszcza, a świat sportu zdążył już poznać szeroką gamę scenariuszy związanych z grą w wyjątkowych warunkach. Jeżeli piłkarze wybiegną na boisko, nie pozostaje nam nic innego, jak wierzyć w zwycięstwo. Argumentów za wygraną nad Wartą jest dosyć dużo, jednak to nie statystyki rywalizują na murawie. Miejmy nadzieję, że niewiadomych nie przybędzie, a tuż przed 22:00 będziemy mogli cieszyć się z kolejnych trzech punktów w trzecim kolejnym starciu z beniaminkami.

(Michał Stompór)