Kibice Wisły powoli tracą cierpliwość do prowadzonego przez Artura Skowronka zespołu. Powodem jest fatalna postawa drużyny od początku obecnego sezonu. Czy coś w tej kwestii zmieni piątkowy mecz 5. kolejki PKO Ekstraklasy, w którym „Biała Gwiazda” zmierzy się na wyjeździe ze świetnie spisującym się Górnikiem Zabrze?

Fani zespołu z ulicy Reymonta przed piątkowym meczem, który rozpocznie się o godzinie 20:30, nie mają powodów do optymizmu. Wielu z nich wieszczy wysoką porażkę z Górnikiem, który jest rewelacją pierwszych kolejek nowego sezonu PKO Ekstraklasy. W Krakowie coraz częściej mówi się również o zmianie na stanowisku trenera i niewykluczone, że mecz w Zabrzu będzie decydujący w kwestii przyszłości Artura Skowronka.

Notowania szkoleniowca, który w poprzednim sezonie zrealizował postawiony przed nim cel, jakim było utrzymanie drużyny, z tygodnia na tydzień są coraz niższe. Liczba przeciwników kontynuowania przez niego pracy z zespołem cały czas rośnie, mają oni również po swojej stronie coraz więcej argumentów. Do głównych zarzutów kierowanych w stronę Artura Skowronka jest fatalne przygotowanie drużyny pod względem fizycznym, podejmowanie niezrozumiałych decyzji kadrowych, a także, o czym mówi się coraz częściej, coraz gorsze relacje z drużyną.

Znaleźć sposób na Górnik

Skowronkowi nieco odetchnąć z pewnością pozwoliłaby wygrana w Zabrzu. Tylko czy Wisłę na to stać? Patrząc na dotychczasową postawę obu drużyn w obecnym sezonie, każdy inny wynik niż wygrana Górnika będzie dużą niespodzianką. Szkoleniowiec „Białej Gwiazdy” nie traci jednak nadziei.

Ostatni tydzień zespół Wisły poświęcił w dużej mierze na przygotowanie się do meczu pod względem taktycznym. – Bardzo mocno popracowaliśmy przygotowując się taktycznie do tego meczu. Każdy z piłkarzy wie w jaki sposób chcielibyśmy, aby się zachowywał i dzięki temu dobrze wykonywał swoją robotę indywidualnie. Wtedy możemy myśleć o dobrym funkcjonowaniu całego zespołu – mówił trener podczas czwartkowej konferencji prasowej.

Górnik jest rewelacją początku obecnego sezonu. Drużyna Marcina Brosza udowadnia, że w polskiej ekstraklasie opłaca się grać agresywnie, wysoko atakując przeciwnika oraz podejmując ryzyko. Takiej postawy drużyny z Zabrza można spodziewać się w również w piątkowy wieczór. Co ciekawe, trener Górnika spodziewa się również ofensywnej postawy ze strony Wisły. – Tak, spodziewamy się ofensywnej gry. Wisła we wcześniejszych meczach również grała ofensywnie, jednak ich zdobycz punktowa nie do końca to pokazuje – powiedział Brosz, który w żadnym wypadku nie lekceważy wiślaków.

Rewolucja w składzie Wisły?

W piątkowym meczu przeciwko Górnikowi na pewno nie zobaczymy kontuzjowanych Daniela Hoyo-Kowalskiego i Michała Maka. Ich absencję na czwartkowej konferencji prasowej potwierdził Artur Skowronek. Szkoleniowiec przyznał również, że można spodziewać się zmian w wyjściowej jedenastce w porównaniu do ostatnich spotkań.

Wiele wskazuje na to, że tych będzie sporo, a najwięcej w formacji defensywnej. Debiut w wyjściowym składzie powinien zaliczyć doświadczony Czech Michal Frydrych. Jeszcze niedawno pewniakami do gry od pierwszej minuty byli Lukas Klemenz, Rafał Janicki i Maciej Sadlok. Niewykluczone jednak, że w piątek całej trójki może zabraknąć w podstawowej jedenastce.

Sporych roszad spodziewamy się również w drugiej linii. Od pierwszej minuty powinien wystąpić Stefan Savić, co podczas konferencji zasugerował trener Skowronek. – Ważne jest to, że piłkarze fizycznie dochodzą już do takiego poziomu, który należy prezentować w Ekstraklasie. Myślę tu o piłkarzach, którzy do nas doszli – mówił opiekun Wisły.

Na swoją szansę czeka również Nikola Kuveljić, który mógłby zastąpić będącego bez formy Vullneta Bashę. Trener Wisły nie raz zaskakiwał jednak swoimi decyzjami… Oficjalne zestawienie zespołu poznamy dopiero w piątek około godziny 19:30.

Powtórzyć wynik z czerwca

Obie drużyny ostatnią okazję mierzyć się ze sobą miały w czerwcu, w ramach 33. kolejki poprzedniego sezonu. Lepsi okazali się wówczas wiślacy, którzy wygrali skromnie 1:0 po trafieniu Alona Turgemana. – Teraz dostajemy kolejną szansę, szansę na terenie Górnika, gdzie w ostatnim czasie czuliśmy się nieźle – powiedział Skowronek, który wydaje się wierzyć w przełamanie swojej drużyny.

Piątkowe spotkanie, które obejrzy 12 tysięcy kibiców, rozpocznie się o godzinie 20:30. Mecz poprowadzi Szymon Marciniak.