Porażką z Lechem Poznań przed własną publicznością zakończyła rywalizację w 2018 roku Wisła Kraków. Spotkanie z trybun obejrzeli potencjalni nowi właściciele klubu – Ly Vanna i Mats Harting.





Od początku oglądaliśmy ciekawe widowisko, w którym gra toczyła się w szybkim tempie. W 6. minucie niewiele brakowało, a na prowadzenie wyszliby goście z Poznania. Po zaskakującym uderzeniu (dośrodkowaniu?) Wasielewskiego z prawej strony futbolówka trafiła w poprzeczkę.

W kolejnych minutach jeszcze kilka razy zakotłowało się pod bramką Białą Gwiazdą. Świetnej okazji nie zdołał wykorzystać między innymi Klupś. Wisła bardzo groźnie odpowiedziała w 21. minucie, ale tuż obok słupka uderzył Kostal.

W 33. minucie groźnie zza pola karnego na bramkę Wisły uderzał Amaral, ale Lis zdołał odbić futbolówkę. Pięć minut później bliska zdobycia gola była Wisła. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego do futbolówki dopadł Wasilewski, ale jego strzał głową instynktownie obronił Putnocky. Dobijać próbował jeszcze Kort, ale nie zdołał umieścić piłki w siatce z bliskiej odległości. Ostatecznie pierwsza połowa, która mogła się podobać, zakończyła się bezbramkowym remisem.

Początek drugiej połowy zdecydowanie należał do Wisły, która kilka razy zagroziła bramce Lecha. Tuż po przerwie celnie z dystansu na bramkę Lecha uderzał Kolar, ale Putnocky był na posterunku. Swoje sytuacje miał również Wojtkowski, ale brakowało mu precyzji w decydujących momentach.

Lech pierwszą groźniejszą sytuację w drugiej połowie stworzył sobie w 59. minucie. Po dośrodkowaniu z prawej strony boiska celnie główkował Gytkjaer, ale bardzo dobrą interwencją popisał się Lis.

W 75. minucie Kolejorzowi udało się wyjść na prowadzenie. Piłka wylądowała w siatce po precyzyjnym strzale Tiby z dystansu. Kilkanaście minut później do wyrównania uderzeniem z dystansu próbował doprowadzić Kostal, ale bramkarz Lech odbił piłkę na rzut rożny. Ostatecznie Kolejorz utrzymał skromne prowadzenie do ostatniego gwizdka sędziego.

Wisła Kraków – Lech Poznań 0:1 (0:0)
0:1 Pedro Tiba 75 min

Wisła: Mateusz Lis – Jakub Bartkowski, Marcin Wasilewski, Zoran Arsenić, Rafał Pietrzak – Vullnet Basha (62 min – Patryk Plewka), Tibor Halilović – Kamil Wojtkowski (86 min – Maciej Śliwa), Dawid Kort (90+4 min – Matej Palcić), Martin Kostal – Marko Kolar

Lech: Matus Putnocky – Marcin Wasielewski, Thomas Rogne, Nikola Vujadinović, Wołodymyr Kostewycz – Łukasz Trałka, Pedro Tiba – Tymoteusz Klupś (83 min – Piotr Tomasik), Joao Amaral (90+4 min – Hubert Sobol), Maciej Makuszewski – Christian Gytkjaer (76 min – Paweł Tomczyk)