Wisła Kraków w swoim ostatnim meczu ligowym w kampanii 2018/2019 uległa na swoim stadionie Miedzi Legnica 4:5. Mimo przegranego spotkania wiślacy i tak zakończyli rozgrywki ligowe na dziewiątej pozycji.

Reklama




Krakowianie przystępowali do swojej potyczki, chcąc postawić kropkę nad „i” przy zwycięstwie w grupie spadkowej. Z kolei drużyna z Dolnego Śląska miała jeszcze nadzieje na utrzymanie ligowego bytu, licząc jednak na dobre wiadomości z Płocka, gdzie Zagłębie musiało wygrać z Nafciarzami.

Wynik meczu mógł zostać otwarty bardzo szybko, bo już w 26. minucie, gdy po dotknięciu piłki ręką przez Lukasa Klemenza sędzie podyktował rzut karny. Stałego fragmentu gry na gola zamienił jednak Peteri Forssel, którego intencje wyczuł Mateusz Lis.

Tymczasem w 32. minucie krakowian na prowadzenie wyprowadził Marko Kolar, oddając mocne uderzenie z prawej nogi. Chorwat zaliczył jednocześnie swoje jedenaste trafienie w sezonie. Gospodarze z prowadzenia cieszyli się jednak tylko cztery minuty, gdy kolejną „11” dla Miedzi wykorzystał Joan Roman. Do przerwy było zatem 1:1.

W drugiej połowie miał natomiast miejsce prawdziwy festiwal strzelecki. Najpierw w 55. minucie efektownym strzałem popisał się Vukan Savicević i Wisła wyszła o raz drugi na prowadzenie. Siedem minut później do remisu doprowadził jednak Juan Camara.

Legniczanie nie chcieli się jednak zadowalać rezultatem 2:2, szukając kolejnych trafień. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Najpierw bramkę na 3:2 zdobył Hiszpan Joan Roman, który zaliczył swojego drugiego gola. Tymczasem dwie minuty później jego rodak Juan Camara strzelił gola na 4:2 dla teamu Dominika Nowaka.

Strata dwóch trafień nieco podrażniła wiślaków. Niemniej podopieczni Macieja Stolarczyka na gole Miedzi zdołali odpowiedzieć dopiero w ostatnim kwadransie gry. Najpierw rzut karny na Pawle Brożku wykorzystał sam poszkodowany, z kolei w doliczonym czasie gry Kolar zdobył drugą bramkę, wykorzystując „jedenastkę” podyktowaną za dotknięcie piłki ręką przez Artura Pikka.

Gdy wydawało się, że starcia na Reymonta zakończy się podziałem punktów po remisie 4:4, to gola na 5:4 dla legniczan strzelił Paweł Zieliński. Wygrana jednak nic nie dała Miedzi, bo swój mecz zremisowali piłkarze Wisły Płock, co poskutkowało tym, że ubiegłoroczny beniaminek polskiej ekstraklasy żegna się z ligą.

Wisła Kraków – Miedź Legnica 4:5 (1:1)

1:0 Kolar 32 min
1:1 Roman 36 min
2:1 Savicević 56 min
2:2 Camara 62 min
2:3 Roman 66 min
2:4 Camara 68 min
3:4 Brożek 78 min
4:4 Kolar 90+6 min
4:5 Zieliński 90+10 min

Żółte kartki:
Wisła – Wasilewski, Klemenz, Wojtkowski, Burliga
Miedź – Dżanajew, Pikk

Wisła (4-5-1): Lis – Wojtkowski, Klemenz, Wasilewski, Pietrzak, M. Kolar, Basha, Drzazga (63 min Kumah), Savicevič (74 min Buksa), Boguski (71 min Burliga), Paweł Brożek

Miedź (4-2-3-1): Dżanajew – Pikk, Bozic, Żyro, Zieliński, Augustyniak, Purzycki, Camara, Forsell (90 min Garguła), Roman, M. Szczepaniak (73 min Piasecki).

Sędzia główny: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa)