Okazję do występu od pierwszej minuty może dzisiaj dostać Petar Brlek w szeregach krakowskiej Wisły. Chorwacki pomocnik najprawdopodobniej rozegra dzisiaj w Białymstoku swój pierwszy mecz od momentu powrotu do „Białej Gwiazdy” na wypożyczenie z CFC Genoi. Zawodnik spotkał się z dziennikarzami na konferencji prasowej.

Brlek w rozmowie z przedstawicielami mediów nie ukrywał, że inaczej wyobrażał sobie swoją przygodę z ekipą z Ligurii.

– Faktycznie, spodziewałem się większej ilości rozegranych meczów w Genoi. Myślę, że jestem na tyle dobrym zawodnikiem, by występować w Serie A, tylko wiadomo, jak trudne są początki. Nie uważam jednak, że powrót na Reymonta jest krokiem w tył. Zrobię wszystko, żeby grać tu jak najlepiej – mówił Chorwat cytowany przez oficjalną stronę Wisły.

Dołącz do nas na forum i rozmawiaj o spotkaniu z Jagiellonią w temacie meczowym >>

Wiadomo nie od dzisiaj, że Serie A słynie z taktyki. Brlek przekonuje, że dzięki kilku miesiącom spędzonym na Półwyspie Apenińskim poprawił się pod względem ustawienia na boisku.

– Myślę, że mocno się rozwinąłem pod względem taktycznym. Codziennie ciężko trenowałem i na pewno nie zapomniałem jak gra się w piłkę. Oczywiście jedyną formą demonstracji tego jest wyjście na boisko i gra w najbliższych spotkaniach – zaznaczył 24-latek.

Brlek nie ukrywa, że bardzo dobrze czuje się w Wiśle i szatnia krakowskiej ekipy jest mu bliska. – Czuję się tu tak, jakbym nigdy stąd nie wyjeżdżał. Zawodnicy w większości się nie zmienili. Wiadomo, że podczas powitania nie obyło się bez żartów, ale takie są prawa szatni – skwitował wychowanek NK Varazdin.

Opracował ŁP