Wisła Kraków rozpoczęła wiosenne zmagania w Ekstraklasie od porażki ze Śląskiem Wrocław (0:1). Dla piłkarzy „Białej Gwiazdy” było to już szósty przegrany mecz ligowy z rzędu, a siódmy bez zwycięstwa. Trener Tadeusz Pawłowski pozostaje jednak optymistą.





– Jeśli stwarza się sytuacje bramkowe, jeśli ma się sytuacje sam na sam z bramkarzem, jeśli jest nieuznana bramka, poprzeczka, jeśli przede wszystkim nie strzela się gola, to schodzi się z boiska pokonanym. To bardzo boli, ale uważam, że ten zespół stać na dużo więcej. W mojej ocenie, już w meczu ze Śląskiem drużyna pokazała, że ma duże możliwości, a z tygodnia na tydzień będzie to wyglądało coraz lepiej – przekonywał szkoleniowiec w wywiadzie dla „Dziennika Polskiego”.

– Można być optymistą, bo trzeba poprawić tylko jeden element – skuteczność. Nasza gra była w wielu fragmentach płynna. Uważam, że po sparingach również ten mecz pokazał, że nasza forma rośnie.

– Najważniejsze, żeby zespół umiał poradzić sobie z presją, która jest ogromna. Bardzo ważne, żeby nie tylko pracować na boisku, ale też trzeba z zawodnikami popracować nad ich psychiką. Jak znajdziemy się w górnej połowie tabeli, to nasza gra będzie jeszcze lepsza – zapewniał Pawłowski.

Tadeusz Pawłowski dla DP: Poprawić tylko jeden element >>