– Jesteśmy drużyną. Fajnie, że to Rafał w dzisiejszym meczu zdobył trzy bramki. To cieszy, ale najważniejsze, że wygraliśmy i podskoczyliśmy w tabeli – powiedział po meczu z Górnikiem Patryk Małecki.

– Graliśmy z Górnikiem, który był blisko nas. Wiedzieliśmy więc, że to bardzo ważny mecz. Chcieliśmy wygrać i fajnie, że to się udało. Szkoda tylko, że nadal tracimy głupie bramki, ale najważniejsze jest to, ze zdobyliśmy trzy punkty – kontynuował.

– Przed nami mecz za dwa tygodnie z Pogonią Szczecin, a co będzie później to zobaczymy pod koniec grudnia. Dla nas najważniejszy jest teraz mecz z Pogonią – stwierdził skrzydłowy Białej Gwiazdy.

– Mamy dużo sytuacji, ale jako drużyna słabo bronimy. Musimy nad tym popracować. Mamy fajny wynik 2:0, ale zamiast grać spokojnie to dostajemy taką bramkę ze stałego fragmenty gry, a później robi się nerwówka. Rzut karny, którego moim zdaniem nie było. Fajnie jednak, że graliśmy do końca i wygraliśmy – mówił “Mały”.

Patryka Małeckiego zabraknie w kolejnym meczu z Pogonią. – Chciałem tam pojechać do byłej mojej drużyny, do byłych moich trenerów. Szkoda. Myślę, że sędzia w niektórych sytuacjach się pogubił, nie wytrzymał ciśnienia. Ta kartka też była spowodowana nerwowości. Już nie da się tego odwrócić. Nie ma ludzi niezastąpionych. Ktoś wskoczy na moje miejsce i mam nadzieję, że to pociągnie – dodał.