Prezes Wisły Kraków Marzena Sarapata w wywiadzie dla „Gazety Krakowskiej” potwierdziła oficjalnie, że sytuacja finansowa klubu ze stolicy Małopolski nie jest w najlepszej kondycji. Faktem jest też to, że piłkarze nie otrzymują w ostatnim czasie wynagrodzeń.

Basha i Wojtkowski wrócili do treningów

– To prawda, że klub zalega z wypłatami. Wolelibyśmy, żeby było inaczej i robimy wszystko, aby jak najszybciej uregulować opóźnienia. Wiem, że kibice i dziennikarze są zainteresowani, jak dokładnie wyglądają opóźnienia dla poszczególnych grup pracowników. Upublicznianie jednak tak szczegółowych informacji może Wiśle tylko zaszkodzić – stwierdziła przedstawicielka klubu z Krakowa cytowana przez „Gazetę Krakowską”.

– Odnosząc się do toczących się w mediach społecznościowych dyskusji, mogę powiedzieć, że od kilku miesięcy nie jest wypłacane wynagrodzenie także zarządowi, dyrektorowi sportowemu i sztabowi. Potrzebna jest pomoc, potrzebna jest wysoka frekwencja na kolejnych meczach. Pracuję z oddanymi ludźmi, którzy z wielu kwestii zdają sobie sprawę – dodała Sarapata.

Prezes Wisły ujawniła też, że mimo nie najlepszej sytuacji finansowej żaden zawodnik na razie nie złożył pisma z wezwaniem do zapłaty lub ws. rozwiązania umowy z winy klubu.

– Zawodnikom należy się wielki szacunek. Są z klubem w trudnym momencie. To profesjonalna drużyna. Na ten moment żaden kontrakt nie jest zagrożony. Jestem im niezwykle wdzięczna za postawę, jaką prezentują. Za to, że cały czas jesteśmy wszyscy razem – zaznaczyła prezes klubu.

Wisła w tabeli polskiej ekstraklasy plasuje się aktualnie na szóstej pozycji z dorobkiem 25 punktów na koncie.