Górnik Zabrze po czterech wygranych spotkaniach z rzędu został zatrzymany w piątkowy wieczór przez Wisłę Kraków. Mecz na Arena Zabrze zakończył się rezultatem 0:0. Trener ekipy z Górnego Śląska nie ukrywał tego, że czuje niedosyt po stracie dwóch punktów.

Artur Skowronek: Widzimy postęp w grze [konferencja prasowa]

– Były fragmenty, gdy wydawało się, że łapiemy rytm, ale tych momentów nie było za dużo, a jeśli już, to w drugiej połowie. Wiedzieliśmy już przed spotkaniem, że nie będzie ono dla nas łatwe. Walczyliśmy o to, aby zdobyć bramkę, ale nie mieliśmy tylu sytuacji, jak zwykle. Cieszy jednak to, że nie straciliśmy bramki – mówił Marcin Brosz w trakcie konferencji prasowej.

– Wychodząc na boisko, zawsze celem jest zwycięstwo. Niezależnie od tego, czy zawodnicy rozgrywają mecz ligowy, czy biorą udział w gierce wewnętrznej. Na tym polega sport. Jesteśmy na pewno źli na siebie, bo mogliśmy nieco inaczej zagrać. Na pewno stworzyliśmy sobie zbyt mało klarownych sytuacji, aby mówić, że przejęliśmy kontrolę nad spotkaniem – dodał trener zabrzan.

Górnik swoje kolejne spotkanie rozegra 3 października, gdy rywalem aktualnego lidera rozgrywek będzie Zagłębie Lubin. Spotkanie zaplanowane jest na sobotę na godzinę 20:00.