Już tylko pozytywne wyniki badań dzielą Patryka Małeckiego od podpisania kontraktu z Wisła Kraków. – Cieszę się, że wracam do domu. Bo Wisła i Kraków to jest mój dom. Bardzo cieszę się, że znowu będę mógł tutaj grać – powiedział w wywiadzie dla „Dziennika Polskiego”.

Skrzydłowy ma zasilić szeregi „Białej Gwiazdy” na zasadzie wolnego transferu z Pogoni Szczecin. Barwy krakowskiego zespołu reprezentował w latach 2006-2014 z przerwą na wypożyczenie do Zagłębia Sosnowiec i tureckiego Eskisehirsporu.

27-latek wyjawił, że zwolennikiem jego transferu do Wisły był nowy trener Tadeusz Pawłowski. – Powiedział, że z jego strony jest zielone światło, jeśli chodzi o ten transfer, że chce, żebym wrócił do klubu. Opinia trenera jest dla mnie bardzo ważna, bo gdyby nie zadzwonił, albo powiedział, że nie widzi mnie w drużynie, to pewnie nie byłoby mnie w Wiśle. To trener miał decydujący głos – podkreślał.

– Przede wszystkim chciałbym wywalczyć sobie miejsce w pierwszej jedenastce. Chciałbym też bardzo pomóc drużynie w zajęciu jak najlepszego miejsca na koniec sezonu. Grałem przeciwko Wiśle trzy razy i uważam, że choć „Biała Gwiazda” zajmuje obecnie trzynaste miejsce, to prezentuje jeden z najciekawszych stylów w Polsce. Cieszę się, że znów będę mógł grać z takimi piłkarzami, jacy są w Wiśle. Chcę dołożyć swoją cegiełkę do tego, żeby drużyna prezentowała się jak najlepiej – zapowiedział Małecki.

Małecki dla DP: Cieszę się, że wracam do domu >>