Wisła Kraków w swoim pierwszym ligowym meczu w 2019 roku nie tylko nie zdobyła bramki, ale przegrała także swój mecz, ulegając 0:2 zabrzańskiemu Górnikowi. Po zakończeniu spotkania szkoleniowiec krakowskiej ekipy nie ukrywał, że team z Górnego Śląska w poniedziałkowy wieczór był mocniejszy.





Wiślacy z porażką. Górnik Zabrze – Wisła Kraków 2:0

– Wypada mi tylko pogratulować zwycięstwa Górnikowi. Rywal zagrał dziś dobrze, strzelił bramkę, a cały mecz ułożył się dla niego dobrze. My z kolei zaprezentowaliśmy się słabiej – powiedział Maciej Stolarczyk w trakcie pomeczowej konferencji prasowej.

– Pragnę zaznaczyć, że wciąż jesteśmy na etapie budowania zespołu. Z każdym dniem będziemy jednak silniejsi. Dążymy do tego, by takie dni, jak dzisiejszy, już się nie zdarzyły – dodał szkoleniowiec krakowian.

W trakcie spotkania z dziennikarzami Stolarczyk został zapytany, czy możliwe są jeszcze transfery do Wisły w trakcie trwającego okna transferowego. Opiekun przedstawicieli 13-krotnych mistrzów Polski zabrał głos w tej kwestii.

– Mamy oczy szeroko otwarte na to, co możemy zrobić i kogo pozyskać. Jesteśmy ograniczeni, jeśli chodzi o nowych zawodników. Zobaczymy, co się wydarzy w końcówce okienka transferowego – rzekł Stolarczyk.