W środowe popołudnie piłkarze Wisły Kraków ponieśli drugą z rzędu porażkę w trakcie okresu przygotowawczego do startu nowego sezonu polskiej ekstraklasy. Tym razem panaceum na ekipę z Grodu Kraka znalazła Sandecja Nowy Sącz. Po zakończeniu spotkania krótki komentarz na jego temat wyraził trener wiślaków.

Reklama




Maciej Stolarczyk: Zależało nam, aby przeciwnik obnażył nasze słabości

– Nie było wiele pozytywnych rzeczy, które chciałem od zespołu wyegzekwować, bo zmęczenie codzienną pracą odbija się na tego typu meczach. Mimo wszystko, organizacja gry, na której się skupiamy jest coraz lepsza. Jest to pozytywny element w naszej grze defensywnej. W ofensywie z kolei za mało stwarzamy sobie sytuacji, ale to – z mojej perspektywy – wynika z braku szybkości czy świeżości – przekonywał Maciej Stolarczyk cytowany przez stronę Wisla.krakow.pl.

W trakcie meczu kontrolnego opiekun krakowian testowa dwóch zawodników, czyli Jeana Carlosa Silvę i Dawida Rudnika. Już wiadomo, że wymienieni piłkarza zostaną przynajmniej jeszcze kilka dni, po których zostanie oceniona ich przydatność do drużyny.

– Testowani zostaną z nami kilka dni, wówczas będę mógł ich ocenić. Brazylijczyk ma niezłą przeszłość, bardzo pozytywne CV. Prezentuje ciekawy sposób gry i zobaczymy, jak będzie wyglądał na kolejnych zajęciach. Będziemy się przyglądać obu zawodnikom – rzekł trener Wisły.

Stolarczyk wypowiedział się również na temat nieobecnych zawodników. – Vullnet Basha jest po szyciu rozciętego łuku brwiowego. Normalnie trenuje i w sobotę będzie już grał. Łukasz Burliga ma drobny uraz kolana, który na kilka dni wyklucza go z treningów. Rafał Pietrzak także jest lekko kontuzjowany, a Kuba Błaszczykowski w ciągu kilku najbliższych dni również powinien dołączyć do zespołu. Nie możemy ryzykować. Chcemy być pewni, że gdy wejdzie na boisko, będzie normalnie funkcjonował. Jest prowadzony indywidualnie i czekamy na jego powrót – skwitował opiekun krakowian.