Przy wypełnionym po brzegi stadionie im. Henryka Reymana piłkarze krakowskiej Wisły przegrali w niedzielny wieczór z Cracovią 0:1 w meczu 10. kolejki polskiej ekstraklasy. Trener „Białej Gwiazdy” nie ukrywał, że bój z teamem Michała Probierza był dla jego podopiecznych bardzo trudny.

Wisła z Lechem bez Klemenza i Sadloka

– Niedzielne spotkanie było dla nas niezwykle trudne. Nasz przeciwnik zdecydowanie nastawił się na to, by wykorzystać przestrzeń w momencie, kiedy budowaliśmy ataki – mówił po meczu opiekun Wisły w osobie Macieja Stolarczyka cytowany przez Wisla.krakow.pl.

– Cracovia nie bez przyczyny wygrywała poprzednie spotkania – jest dobrze zorganizowanym zespołem i wykorzystała nasze błędy. Piątka naszych zawodników nie trenowała przed meczem i w derbach zagrała na własną odpowiedzialność, gdyż czuli, że to ważny dzień – kontynuował szkoleniowiec krakowian.

– Nie ukrywam, że porażka jest niezwykle przykra, zwłaszcza z tego powodu, iż mieliśmy ogromne wsparcie z trybun. Jednak życie po derbach płynie dalej, a na tę chwilę najważniejsza jest nasza reakcja na porażkę – skwitował 47-latek.

Wisła po rozegraniu 10 meczów ligowych legitymuje się bilansem 11 punktów na koncie, zajmując 11. pozycję w ligowej klasyfikacji.