Duży niedosyt przeżyli kibice krakowskiej Wisły po zakończeniu meczu z Zagłębiem Lubin, w którym ekipa z Małopolski przegrała 1:3. Następstwem tego był fakt, że „Biała Gwiazda” w rundzie finałowej rozgrywek bić się będzie w grupie drużyn walczących o utrzymanie. Niezadowolenia z tego powodu nie krył szkoleniowiec Wisły.

Reklama




Wisła bez gry w grupie mistrzowskiej. Zagłębie – Wisła 3:1

– Cóż można powiedzieć, kiedy rezultat powoduje, że nie gramy w grupie mistrzowskiej – mówił trener krakowian w osobie Macieja Stolarczyka cytowany przez oficjalną stronę klubu z Grodu Kraka.

– Gratuluję rywalowi zwycięstwa, ale nie będę ukrywał, że nie czuję się dobrze z tym, iż ta misja mi się nie powiodła – uzupełnił 47-latek.

Do potyczki z „Miedziowymi” krakowianie przystąpili niepełni sił. W tej kwestii trener Wisły zabrał także głos.

– Jeśli chodzi o przygotowania do tego spotkania, to tak naprawdę Maciek Sadlok zagrał na swoją prośbę i odpowiedzialność, bo miał olbrzymie problemy z przygotowaniem się do tego spotkania. Podobnie było z Kubą Błaszczykowskim czy z Vullnetem Bashą, gdyż mieliśmy kilka urazów. Moi zawodnicy byli zdeterminowani, aby Wisła osiągnęła jak najlepszy rezultat. Za to jestem im wdzięczny i mam do nich ogromny szacunek – powiedział trener Wisły.