Wisła Kraków w poniedziałkowy wieczór zaliczyła udany ligowy powrót na Reymonta 22, pozostawiając w pokonanym polu wrocławskiego Śląska w meczu 22. kolejki Lotto Ekstraklasy. Po zakończeniu spotkania w trakcie konferencji prasowej szkoleniowiec krakowian zabrał głos między innymi na temat niezwykłego wybuchu radości po zdobyciu bramki przez Jakuba Błaszczykowskiego.





Bramkowy powrót Kuby. Wisła – Śląsk 1:0

– Jesteśmy szczęśliwi z tego, jakim rezultatem skończył się ten mecz. Na pewno było to dla nas trudne spotkanie, ale chcieliśmy podziękować kibicom za ich obecność dobrą grą, a przede wszystkim wynikiem. To było dzisiaj dla nas kluczowe – mówił trener Maciej Stolarczyk w trakcie spotkania z dziennikarzami.

– Śląsk w pewnym momencie przejął inicjatywę, ale dzięki determinacji zawodników udało się wygrać. Należą się im wyrazy uznania za to, że byli głodni tego zwycięstwa, aby zmazać plamę sprzed tygodnia. Bardzo cieszymy się z tego zwycięstwa i przygotowujemy się do meczu z Lechią – uzupełnił opiekun teamu z Miasta Królów.

Stolarczyk pozwolił sobie na krótką recenzję występu kapitana krakowian w osobie Błaszczykowskiego. – To było dla niego trudne spotkanie, bo kibice przyszli zobaczyć go w akcji, powitać ponownie na stadionie w Krakowie i zdaję sobie z tego sprawę, że pomimo tego, że Kuba grał na największych arenach świata, to było to dla niego nietypowe przeżycie. Dlatego to spotkanie mogło być dla niego trudne, ale strzelił zwycięską bramkę i przede wszystkim poprowadził zespół – powiedział 47-latek.