Wisła Kraków przegrała w poniedziałkowym starciu 36. kolejki z Arką Gdynia. Autorem jedynego trafienia dla „Białej Gwiazdy” był Maciej śliwa, który wpisał się na listę strzelców w 40. minucie, wyrównując stan rywalizacji. Ostatecznie jednak wiślacy przegrali 1:3.

Reklama




Maciej Stolarczyk: Arka przeważała [konferencja prasowa]

– Cieszę się, że udało się strzelić bramkę, ale niestety nie wygraliśmy, co wpływa na mój obecny nastrój. Najważniejsze były dla mnie trzy punkty, a nie indywidualne statystyki – przekonywał wychowanek Sokoła Starachowice w rozmowie z Wisla.krakow.pl.

– Od samego początku aż do końcowych minut Arka przeważała. Walczyliśmy jednak cały czas i w końcu w 40. minucie udało się pokonać bramkarza gospodarzy. Summa summarum nic chyba nie funkcjonowało tak, jak byśmy chcieli, ale musimy po powrocie do Krakowa przeanalizować to spotkanie i wyciągnąć wnioski – dodał Śliwa.

17-latek w trakcie trwającej kampanii zaliczył pięć meczów w Lotto Ekstraklasie, grając raz w wyjściowym zestawieniu, a cztery razy meldował się na placu gry z ławki rezerwowych.