Wisła Kraków zremisowała w sobotnie popołudnie z Wisłą Płock w meczu 24. kolejki polskiej ekstraklasy, tracąc gola na wagę remisu w ostatnich fragmentach gry. Po zakończeniu spotkania na kilka zdań pozwolił sobie Maciej Sadlok, wybiegając też myślami do wtorkowych derbów.

Reklama




– Myślę, że wynik jest sprawiedliwy. Boli bardzo gol stracony w ostatniej minucie, bo byliśmy blisko kontynuowania passy zwycięstw. Z drugiej strony remis też nie jest zły, bo prędzej czy później i tak ta passa by się skończyła. Może taki kubeł zimnej wody przed derbami okaże się dla nas dobry. Teraz jednak musimy przeanalizować spotkanie i koncentrować się na naszym kolejnym meczu – rzekł obrońca wiślaków przed mikrofonem Weszlo.fm.

– Futbol jest nieprzewidywalny. Po prostu zremisowaliśmy mecz. Nie możemy spuszczać głów z tego powodu. Klata musi być wypięta do przodu i już musimy myśleć o naszym kolejnym spotkaniu – dodał Sadlok.

Jakie argumenty stoją za tym, że Wisła może wygrać we wtorkowym starciu? Były reprezentant Polski także na ten temat zabrał głos. – Przede wszystkim nie przegrywamy ostatnio meczów. Wierzę, że ta passa będzie kontynuowana. Zarówno dla nas, jak i dla Cracovii to będzie trudne spotkanie. Dobrze, aby nowi zawodnicy poczuli ten klimat – mówił Sadlok.

– Trudno mi powiedzieć, jak będzie wyglądał wtorkowy mecz. Derby często nie są ładnymi spotkaniami. W każdym razie mam nadzieję, że tym razem będzie inaczej – skwitował zawodnik Wisły.