Dzisiejszym rywalem krakowskiej Wisły w ramach 13. kolejki polskiej ekstraklasy będzie Legia Warszawa. Faktem jest, że „Biała Gwiazda” nie jest tą samą ekipą, co w czasach panowania w klubie Bogusława Cupiała. Jak się jednak okazuje, ostatnio kryzys dopadł także aktualnych mistrzów Polski.

Legioniści po rozegraniu 12 meczów w trakcie trwającego sezonu polskiej ekstraklasy legitymują się dorobkiem 19 punktów na koncie. Tym samym „Wojskowi” tracą „oczko” do Wisły, jeszcze kilka miesięcy temu można by uznać to za niespodziankę. Tymczasem od początku trwającej kampanii z warszawską ekipą dzieje się coś niedobrego.

W pierwszych kolejkach sezonu drużynę ze stolicy Polski prowadził Jacek Magiera, który sięgnął w poprzedniej kampanii z warszawskim teamem po dwunaste w historii klubu mistrzostwo Polski. Jednak w trakcie trwających rozgrywek władze Legii zaniepokojone słabymi wynikami warszawskiej drużyny zdecydowały się na roszadę na stanowisku opiekuna Legii.

Zmiana na stanowisku trenera była następstwem odpadnięcia warszawskiej drużyny z eliminacji Ligi Mistrzów oraz kwalifikacji do fazy grupowej Ligi Europy. Klub, który po tym, jak znalazł się w elitarnych rozgrywkach europejskich i według wielu opinii miał odskoczyć od reszty stawki w Polsce, w tym roku stał się jednym z wielu w kraju nad Wisłą, który niczym nadzwyczajnym się nie wyróżnia.

Poukładać od nowa klocki w stołecznej ekipie miał i wciąż ma Romeo Jozak. Jednak do dzisiejszego starcia z przedstawicielami 13-krotnych mistrzów Polski warszawianie podchodzą po dwóch z rzędu porażkach, co z pewnością także nie wpływa pozytywnie na morale w drużynie.

Dodajmy, że Legia po rozegraniu dwunastu spotkań ligowych w tym sezonie zaliczyła już pięć porażek, gdzie w całej poprzedniej kampanii warszawianie zanotowali ich sześć. Legioniści szczególnie nie radzą sobie w delegacji, gdzie na pięć rozegranych starć tylko raz udało im się wygrać w derbach Mazowsza z Wisłą Płock. W pozostałych czterech bojach za każdym razem mistrzowie Polski schodzili z placu gry na tarczy.

O tym, że atmosfera w ekipie z Warszawy jest nie najlepsza, potwierdza też sytuacja z Dominikiem Nagy’m, który został odesłany do drużyny rezerw. Węgier sprawiający pod koniec ostatnich rozgrywek wrażenie zawodnika, będącego mocnym punktem Legii, ostatnio był słabym ogniwem i szkoleniowiec zdecydował się na drastyczny krok, odsuwając go od pierwszej drużyny.

Biorąc pod uwagę fakt, że w szeregach Legii kontuzjowany jest Miroslav Radović, to trudno znaleźć aktualnie piłkarza, który mógłby wziąć ciężar gry na siebie. Dość powiedzieć, że awizowany do gry w wyjściowym składzie warszawskiej ekipy w ataku jest Jarosław Niezgoda, który jest cieniem piłkarza, który w poprzedniej kampanii strzelał gola za golem dla chorzowskiego Ruchu.

Niewykluczone zatem, że Michał Kucharczyk może być tym zawodnikiem, który może sprawić kłopoty „Białej Gwieździe”. Warto jednak zaznaczyć, że to Niezgoda jest obecnie najlepszym strzelcem w drużynie, mając trzy trafienia na koncie.

Przewidywany skład Legii Warszawa na mecz z Wisłą Kraków:

LEGIA (4-2-3-1): Malarz – Broź, Astiz, Pazdan, Hlousek, Jodłowiec, Mączyński, Guilherme, Hamalainen, Kucharczyk, Niezgoda.

CIEKAWOSTKI:

Do treningów z drużyną wrócił już Artur Jędrzejczyk, który może być brany pod uwagę przy ustalaniu składu.

Niedzielne starcie będzie pierwszym, w którym Krzysztof Mączyński będzie mógł zagrać w koszulce warszawskiej drużyny przeciwko wiślakom.

Według informacji Transfermarkt.de łączna wartość wszystkich piłkarzy Legii to 27,60 miliona euro.

Opracował ŁP