fot. Radosław Bełżek

Wszystko wskazuje na to, że Martin Kostal nie trafi jednak do Jagiellonii Białystok. Przedstawiciele Wisły niemal w ostatniej chwili zrezygnowali z jego sprzedaży do białostockiego klubu.

Reklama




Jak poinformował dziennikarz Sport.pl Sebastian Staszewski, Martin Kostal pojawił się dziś w Białymstoku, gdzie miał przejść badania medyczne przed podpisaniem kontraktu. Ostatecznie jednak Słowak badaniom się nie poddał i ruszył w drogę powrotną do Krakowa.

Przypomnijmy, że Kostal miał przenieść się do Jagiellonii na zasadzie definitywnego transferu. Wisła miała z kolei otrzymać za niego 350 tysięcy euro. Z przenosinami pod Wawel łączony był także obrońca Jagiellonii Lukas Klemenz.

Powodem takiej decyzji Wisły miały być ruchy menedżera zawodnika oraz przedstawiciele Jagiellonii, którzy mieli zmienić wcześniej ustalone warunki.